Przez blisko dwie godziny służby w Kołobrzegu walczyły o życie mężczyzny, który w niedzielny wieczór wszedł na dach kompleksu budynków Szkoły Podstawowej nr 3 i Zespołu Szkół Ekonomiczno-Hotelarskich. Biegał po stromych połaciach dachu i krzyczał, że chce skoczyć. Strażacy wielokrotnie próbowali do niego dotrzeć, ale za każdym razem uciekał. Ostatecznie sam zszedł na dół i rzucił się do ucieczki - po krótkim pościgu zatrzymali go policjanci.
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 21 w Kołobrzegu. Mężczyzna dostał się na dach szkolnych budynków po rusztowaniu ustawionym przy elewacji. Gdy tylko znalazł się na górze, zaczął przemieszczać się po dachu i krzyczeć, że chce skoczyć.
Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Rozpoczęła się akcja, która miała potrwać znacznie dłużej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Uciekał przed strażakami, na policjantów reagował agresją
Strażacy wielokrotnie próbowali dotrzeć do mężczyzny przy użyciu podnośnika. Za każdym razem kończyło się to jednak tak samo: mężczyzna uciekał w inną część dachu, uniemożliwiając bezpieczne zakończenie akcji. Na rusztowanie weszli również policjanci, ale na ich widok zaczął zachowywać się agresywnie.
Sytuacja była tym bardziej niebezpieczna, że mężczyzna poruszał się po stromych połaciach dachu, gdzie każdy nieostrożny krok mógł skończyć się upadkiem z wysokości.
Tłum pod szkołą, znajoma błagała go, by zszedł
Przed budynkami szkół szybko zgromadził się tłum obserwatorów. Część osób nagrywała przebieg interwencji telefonami, a niektórzy prowadzili nawet relacje na żywo w mediach społecznościowych.
Wśród zgromadzonych była także znajoma mężczyzny, która wielokrotnie apelowała do niego, by zszedł z dachu i nie narażał swojego życia. Jej prośby długo nie przynosiły efektu.
Po dłuższym czasie mężczyzna wyraźnie opadł z sił. Usiadł na jednym z najwyższych punktów dachu i zapalił papierosa, wciąż odmawiając zejścia na dół.
Zszedł sam i próbował uciec
Przełom nastąpił dopiero po blisko dwóch godzinach. Mężczyzna samodzielnie zszedł po rusztowaniu od strony szkolnego boiska i natychmiast rzucił się do ucieczki. Daleko jednak nie uciekł - po krótkim pościgu został zatrzymany przez policjantów.
Na ten moment wiadomo jedynie, że zatrzymany jest mieszkańcem Kołobrzegu. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia oraz motywy jego zachowania. Nie ujawniono, czy mężczyzna trafił pod opiekę lekarzy, ani czy usłyszy jakiekolwiek zarzuty.