wyświetlenia
Materiał wideo znajduje się pod tekstem
Auto stało bardzo blisko ściany sklepu, co stwarzało ryzyko, że ogień przeniesie się na budynek. Na nagraniu udostępnionym w internecie widać dym wydobywający się z pojazdu i płomienie pojawiające się od spodu.
Świadkiem zdarzenia, który poinformował media o zaistniałej sytuacji był pan Sebastian. Jak przekazał, wracał z pracy, zauważył płonące auto i podbiegł do niego. Wokół pojazdu byli już ludzie, którzy próbowali gasić ogień małymi gaśnicami, ale bez skutku.
Świadek stwierdził, że samochód pali się coraz mocniej i stoi zbyt blisko ściany sklepu. Wtedy pobiegł do marketu i zapytał ekspedientkę, gdzie jest gaśnica. Według jego relacji kobieta nie potrafiła wskazać miejsca, w którym jest przechowywana. Po tej rozmowie wrócił na parking i podjął decyzję, by wypchnąć płonący samochód spod ściany. W tej czynności miał mu pomóc właściciel auta.
Pan Sebastian dodał też, że upewnił się, jakiego typu paliwo ma auto, bo w przypadku benzyny ryzyko byłoby większe. Według jego relacji był to diesel, a pierwszy ogień miał pojawić się w komorze silnika.
Straż pożarna otrzymała zgłoszenie około godziny 14. Na miejsce skierowano dwa zastępy OSP. Po ugaszeniu pożaru sprawdzono auto kamerą termowizyjną. Nie odnotowano osób poszkodowanych.
Rozmowy na Facebooku