wyświetlenia
Poseł Nowej Lewicy Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Jechał rowerem, gdy 57-letni kierowca Mitsubishi Colt zjechał na jego pas i uderzył w niego. Kierowcy postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Postępowanie prowadzi prokuratura.
Co krąży w sieci
Niemal natychmiast po ujawnieniu informacji o wypadku w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się coraz bardziej sensacyjne teorie. Dwie z nich zyskały szczególnie szerokie zasięgi - o rzekomym zatrzymaniu partnerki posła oraz że kierowca Mitsubishi był funkcjonariuszem Policji, który celowo wjechał w Litewkę.
Policja Śląska obala te doniesienia jednoznacznie:
- Kierujący Mitsubishi nie był funkcjonariuszem Policji.
- Poza kierowcą nie zatrzymano żadnych innych osób.
- Z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby zdarzenie miało charakter umyślny.
Jedno z nagrań o których wspomina policja. Co ważne autor tych rewelacji sam zaczął je dementować.
Takie coś krąży w necie.
— Ewa (@eblbmb) April 27, 2026
Czy może się ktoś do tego odnieść? @PK_GOV_PL @PolskaPolicja @w_zurek ?
Jeśli to fejk to co on robi tyle godzin w sieci? To bije bezpośrednio w służby 🤔 pic.twitter.com/5F0DSiYp6S
Zasięgi na cudzej tragedii
W komunikacie policja wprost nazwała mechanizm stojący za fake newsami: „Najbardziej sensacyjne informacje publikowane w internecie w tej sprawie są nieprawdziwe. Formułowane są w sposób sensacyjny, kontrowersyjny bądź silnie oddziałujący na emocje, ponieważ takie materiały rozchodzą się najszybciej."
Mundurowi zwracają uwagę, że udostępnianie takich treści - nawet nieświadome - służy wyłącznie ich autorom. „Powielając te treści i traktując je jako wiarygodne - nawet jeśli publikowane są przez osoby powszechnie znane - przyczyniamy się jedynie do budowania zasięgów autorowi" - czytamy w komunikacie.
Policja i prokuratura zaznaczyły też, że z uwagi na nasilone próby ustalania tożsamości podejrzanego nie będą udzielać żadnych dodatkowych informacji - w tym takich, które mogłyby pośrednio prowadzić do jego identyfikacji. Dezinformacja nie tylko wprowadza opinię publiczną w błąd, ale też realnie utrudnia prowadzone postępowanie.
Służby przypominają: jedynym wiarygodnym źródłem informacji w tej sprawie są oficjalne komunikaty policji i prokuratury.
Źródło Policja Śląska
Rozmowy na Facebooku