wyświetlenia
To nie była zwykła piwiarnia. Przez wieki Piwnica Świdnicka była jednym z najbardziej znanych lokali w mieście - z reputacją, która wykraczała daleko poza Śląsk. Wśród gości wymienia się m.in. Fryderyka Chopina, Johanna Wolfganga von Goethego i Józefa Wybickiego. Dziś brzmi to jak lista z podręcznika, ale w dawnym Wrocławiu taki lokal był naturalnym punktem spotkań dla artystów, podróżnych i ważnych postaci.
Ciekawy jest też regulamin, który wprowadzono w XVI wieku. Według historycznych opisów w Piwnicy zakazywano rzeczy, które dziś kojarzą się raczej z luźną biesiadą - nie wolno było przeklinać, grać w karty ani palić tytoniu. Wspomina się też o ograniczeniach dotyczących muzykowania. Co ważne, nie były to jednorazowe „pomysły” - część tych zasad miała obowiązywać przez długi czas, nawet do końca XVIII wieku.
Dziś Piwnica Świdnicka działa jako restauracja z kuchnią polską i dolnośląską w nowoczesnym wydaniu. W karcie łączą klasyczne smaki z lokalnymi akcentami, a jednym z dań, z którymi bywa szczególnie kojarzona, jest maczanka wrocławska. Poza jedzeniem ważną częścią miejsca jest piwo - w lokalu funkcjonuje browar i można spróbować różnych stylów warzonych na miejscu, co podkreśla „piwnicny” charakter tego historycznego adresu.
Dlatego Piwnica Świdnicka to nie tylko adres na mapie Wrocławia, ale też kawał historii zapisany w piwnicach Ratusza - z atmosferą, której nie da się podrobić.
Rozmowy na Facebooku