wyświetlenia
Galeria zdjęć pod artykułem
Po dotarciu na miejsce policjanci zobaczyli psa, który był dosłownie przymarznięty do pobocza drogi. Zwierzę było skrajnie osłabione, wychłodzone i nie miało już siły, aby samodzielnie wykonać jakikolwiek ruch. Funkcjonariusze bezzwłocznie przystąpili do akcji ratunkowej - ostrożnie odkuli lód blokujący psa i uwolnili go z pułapki. Aby jak najszybciej podnieść temperaturę ciała zwierzęcia, policjanci okryli go kocem termicznym oraz własną odzieżą służbową, a następnie przenieśli do wnętrza ogrzewanego radiowozu. Cały przebieg interwencji został udokumentowany na zdjęciach, które pokazują skalę zagrożenia.
W samochodzie osłabiony czworonóg został nakarmiony, a mundurowi ruszyli prosto do lekarza weterynarii. Specjalista udzielił mu niezbędnej pomocy medycznej i ocenił stan jego zdrowia jako stabilny. W międzyczasie udało się ustalić, że pies ma właściciela, który od poprzedniego dnia intensywnie go poszukiwał. Zwierzę uciekło z posesji i błąkało się po okolicy, aż w końcu opadło z sił i przymarzło do podłoża w rowie.
Dzięki czujności zgłaszającego oraz zdecydowanemu działaniu policjantów, cała historia zakończyła się szczęśliwie. Pies, po otrzymaniu pomocy u weterynarza, wrócił pod opiekę swojego właściciela. Policja przypomina, że zimowa aura jest śmiertelnie niebezpieczna dla zwierząt pozostających bez pomocy. W tym przypadku jedna noc na zewnątrz wystarczyła, by życie psa było poważnie zagrożone, dlatego tak ważna jest reakcja na każdy sygnał o zwierzęciu potrzebującym ratunku.
Źródło: KWP w Radomiu, policja.pl
Rozmowy na Facebooku