Krakowski patostreamer Jakub W., znany w sieci jako ajemge1, usłyszał wyrok. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia skazał go na rok pozbawienia wolności za przestępstwa popełnione podczas internetowych transmisji. Sprawa wstrząsnęła polskim środowiskiem streamingowym i stała się jedną z głośniejszych afer patocontentowych ostatnich lat.

Kim jest ajemge1 i co robił podczas streamów?

Jakub W. przez wiele miesięcy prowadził transmisje na platformach Twitch i Kick. Schemat działania był zawsze podobny - publicznie udostępniał adres swojego mieszkania, a widzowie za pomocą aplikacji randkowych zapraszali do niego młode kobiety i mężczyzn, którzy nie wiedzieli, że trafią przed obiektyw kamery streamingowej.

W mieszkaniu Jakuba W. spożywano alkohol, a zaproszeni goście dopuszczali się zachowań o zabarwieniu erotycznym - często nieświadomi, że całość jest transmitowana na żywo do tysięcy widzów. Część z nich była przy tym publicznie wyszydzana i poniżana przez społeczność oglądającą stream. Skutki tych spotkań odczuwali przez wiele kolejnych miesięcy.

Zatrzymanie i zarzuty

Sprawa wyszła na jaw w lipcu 2025 roku, gdy działalnością ajemge1 zajęli się dziennikarze. Tuż po nagłośnieniu afery do mieszkania Jakuba W. weszła policja i go zatrzymała. Sąd zastosował tymczasowy areszt na dwa miesiące.

Prokuratura postawiła mu łącznie pięć zarzutów: cztery z art. 198 Kodeksu karnego (seksualne wykorzystanie osoby niepoczytalnej lub bezradnej) oraz jeden z art. 191a Kodeksu karnego (utrwalanie i rozpowszechnianie wizerunku osoby nagiej bez jej zgody). Akt oskarżenia obejmował trzy młode kobiety. Jakubowi W. groziło nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Wyrok: rok więzienia i 55 tysięcy złotych zadośćuczynienia

W czwartek, 21 maja 2026 roku, krakowski sąd wydał wyrok. Jakub W. zdecydował się na dobrowolne poddanie karze, co miało wpływ na jej wymiar.

Sąd orzekł:

  • rok pozbawienia wolności
  • 20 000 zł zadośćuczynienia dla dwóch pokrzywdzonych kobiet (każda z osobna)
  • 15 000 zł zadośćuczynienia dla trzeciej ofiary
  • 8-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 100 metrów
  • 8-letni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na prowadzeniu streamów i nagrywaniu relacji w internecie

Głośny precedens w polskim patostreamingu

Sprawa ajemge1 to jeden z pierwszych tak wyrazistych przypadków, gdzie twórca internetowy odpowiedział karnie za treści publikowane podczas transmisji na żywo. Wyrok pokazuje, że granica między kontrowersyjnym contentem a przestępstwem jest bardzo realna - i że polskie sądy są gotowe ją egzekwować.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Wypytują znajomych Skolima z pytaniami czy coś bierze. Skolim o dziennikarzach śledczych
Wypytują znajomych Skolima z pytaniami czy coś bierze. Skolim o dziennikarzach śledczych
Facebook, Messenger i Instagram padły. Globalna awaria uderzyła w miliony użytkowników
Facebook, Messenger i Instagram padły. Globalna awaria uderzyła w miliony użytkowników