Na drodze wojewódzkiej numer 948 w Czernichowie samochód ciężarowy przewrócił się na lewą stronę jezdni. Padając, uderzył w jadącą rowerem kobietę oraz w osobową Toyotę. 26-letni kierowca ciężarówki i 31-letnia rowerzystka zginęli na miejscu. Kierowca Toyoty trafił do szpitala.
Do tragedii doszło we wtorek około godziny 14:40 w Czernichowie na ulicy Żywieckiej, w powiecie żywieckim. Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący samochodem ciężarowym marki MAN, 26-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego, z nieustalonych dotychczas przyczyn doprowadził na łuku drogi do przewrócenia pojazdu na lewą stronę jezdni.

Padająca ciężarówka trafiła w dwa pojazdy
Na skutek wywrócenia się pojazdu doszło do zderzenia z kierującą rowerem 31-letnią mieszkanką powiatu krakowskiego oraz z samochodem marki Toyota, którym kierował 19-letni mieszkaniec powiatu opolskiego.
Pomimo wysiłku służb ratunkowych 26-letni kierowca MAN-a oraz rowerzystka ponieśli śmierć na miejscu. 19-latek z Toyoty został przewieziony do szpitala.

Rowerzystka nie miała żadnych szans
W tym zdarzeniu najbardziej bezbronna była właśnie osoba na rowerze. Ciężarówka przewracająca się na bok zajmuje w ułamku sekundy całą szerokość jezdni i pobocze. Nie ma przed tym uniku, nie ma czasu na reakcję, nie ma też żadnej osłony.
Kobieta jechała drogą wojewódzką z powiatu krakowskiego. Znalazła się w miejscu, w którym po prostu nie mogła się znaleźć nigdzie indziej, gdy naprzeciwko na łuku położyła się kilkunastotonowa maszyna.

Kluczowe pytanie: dlaczego pojazd się przewrócił
Policja podkreśla, że przyczyny wywrócenia pojazdu pozostają nieustalone. To właśnie ten element będzie sednem całego postępowania.
Wywrócenie ciężarówki na łuku drogi ma zwykle kilka możliwych źródeł: prędkość niedostosowaną do promienia zakrętu, przesunięcie lub złe rozmieszczenie ładunku, wysoko położony środek ciężkości, awarię techniczną albo stan kierującego. Bez badań i ekspertyz żadnej z tych hipotez nie da się ani potwierdzić, ani wykluczyć.
Dlatego na miejscu, oprócz policjantów i pozostałych służb, przez kilka godzin pracował biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Prokurator zlecił także przeprowadzenie sekcji zwłok mężczyzny i kobiety.
Droga zamknięta do 23:00
Skala zdarzenia sprawiła, że czynności na miejscu trwały bardzo długo. Na czas ich prowadzenia policjanci kierowali ruchem, a odcinek drogi wojewódzkiej numer 948 był zamknięty aż do godziny 23:00. Wypadek zdarzył się o 14:40, co oznacza ponad osiem godzin pracy służb w tym miejscu.
Śledczy będą ustalać szczegółowe przyczyny i okoliczności zdarzenia. Policja przy okazji apeluje o rozsądek i rozwagę za kierownicą, przypominając, że chwila nieuwagi, nadmierna prędkość czy lekceważenie przepisów mogą zakończyć się tragicznie.