Internetowa afera wokół marki herbat jednej z najpopularniejszych polskich influencerek nie cichnie. Dociekliwi widzowie zestawili produkty Te Azzurra z ogólnodostępnym odpowiednikiem i twierdzą, że różnicy praktycznie nie ma - za wyjątkiem ceny.
Herbaciana marka z Wilanowa
Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks, to jedna z najpopularniejszych polskich youtuberek i influencerek. Jej kanał i konta w mediach społecznościowych obserwują miliony osób, a styl życia, który prezentuje, na co dzień kojarzony jest z luksusem i zamożnością. Pod koniec 2025 roku, wspólnie z mężem Luką, ogłosiła premierę własnej linii herbat pod marką Te Azzurra.
„Z dumą ogłaszamy premierę. Nasza marka herbat. Każda puszka stanowi połączenie dopracowanej formy wizualnej i wysokiej jakości zawartości, tworząc produkt, który harmonijnie łączy estetykę, smak i codzienny rytuał picia herbaty" - tak para zapowiedziała nowy biznes.
Julki po pół roku odkryły, że gwiazda Wilanowa sprzedaje im herbatę w cenie 15 zł za 70 zł XD https://t.co/JqqnZuXKeG pic.twitter.com/kGLMJFoptX
— 𝚂𝚔𝚗𝚎𝚛𝚞𝚜 (@sknerus_) June 10, 2026
Identyczny suszt? Pięciokrotnie wyższa cena
Sprawa odżyła z nową siłą niemal pół roku po premierze, gdy internauci i twórczynie na YouTubie zaczęli szczegółowo porównywać herbatę jaśminową Jasmine Green z oferty Te Azzurra z produktem firmy ARKOM. Wizualne zestawienia obu suszów, testy zapachowe i próby smakowe przeprowadzone przez niezależne twórczynie internetowe sugerują, według nich, że oba produkty są niemal nie do odróżnienia. Ani producent, ani sama Andziaks nie odnieśli się dotąd do tych porównań, więc ich wyniki pozostają jedynie niepotwierdzonym zarzutem ze strony widzów.
Niezaprzeczalna jest natomiast różnica w cenie. 100 gramów herbaty Jasmine Green w sklepie Te Azzurra kosztuje 68 złotych, a po doliczeniu kosztów dostawy łączna kwota rośnie do ok. 86 złotych. Herbata ARKOM, którą internauci wskazują jako potencjalny odpowiednik, dostępna jest za około 12-15 złotych.
„Płacisz za opakowanie i nazwisko"
W komentarzach pod materiałami porównawczymi błyskawicznie wywiązała się gorąca dyskusja. Część widzów twierdzi, że cena premium jest standardem przy markach influencerskich i każdy sam decyduje, za co płaci. Inni czują się wprowadzeni w błąd, bo liczyli na autorską kompozycję stworzoną od podstaw przez celebrytkę.
„Na stronie ARKOM ta sama herbata kosztuje 14 złotych. U nich - 68!" - napisał jeden z internautów, a jego komentarz zebrał tysiące polubień.
Andziaks bez komentarza
Na razie ani Andziaks, ani marka Te Azzurra nie odniosły się publicznie do pojawiających się zarzutów. Tymczasem temat krąży po TikToku, YouTubie i X-ie, systematycznie powiększając grono zainteresowanych. Samo oferowanie produktu po wyższej cenie nie jest niczym nielegalnym - czy jednak herbata Te Azzurra to rzeczywiście wyjątkowy autorski produkt, czy jedynie znany suszt w ładniejszym opakowaniu? Na to pytanie na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.