Marianna Schreiber ma za sobą wyjątkowo intensywny weekend. Podczas gali PRIME 18 dotarła aż do finału turnieju kobiet. Najpierw pokonała Inez „Inezkę” Kolasę, następnie Paulinę Porzucek, a dopiero w finale zatrzymała ją Wiola „Wiolka” Kotelecka, która zwyciężyła jednogłośną decyzją sędziów. Schreiber stoczyła więc podczas jednej gali aż trzy pojedynki i ostatecznie zakończyła turniej na drugim miejscu.

Marianna Schreiber przegrywa finał PRIME 18 z „Wiolką”. To kolejna gala prawicowej polityczki
Marianna Schreiber ponownie pojawiła się w klatce. Podczas sobotniej gali PRIME 18 w Koszalinie wzięła udział w turnieju kobiet rozgrywanym w formule boksu w małych rękawicach. Polityczka i influencerka dotarła aż do finału, w którym jej rywalką była Wiola „Wiolka” Kotelecka. Ostatecznie Schreiber nie udało się zdobyć mistrzowskiego pasa. Po

Po sportowych emocjach przyszła pora na odpoczynek. Schreiber wybrała się do aquaparku razem ze swoim partnerem Szymonem, a wspólnym kadrem pochwaliła się na InstaStories. Na zdjęciu młodszy partner całuje ją w skroń, a Marianna podpisała fotografię słowami: „Cudowny wypoczynek w aquaparku”. Zdjęcie nie pojawiło się jako zwykły post na jej profilu, lecz właśnie w relacji, która po pewnym czasie znika.

Źródło: Instagram / @marysiaschreiber, InstaStories

Szymon jest od Marianny Schreiber młodszy o 10 lat. Jeszcze niedawno celebrytka deklarowała, że nie zamierza zbyt mocno eksponować nowego związku w internecie, ponieważ chce chronić partnera i ich relację. Z czasem zaczęła jednak pokazywać go częściej, a najnowsza relacja z aquaparku jest kolejnym wspólnym kadrem pary. Sama Schreiber mówiła wcześniej, że różnica wieku jej nie przeszkadza, a dojrzałość emocjonalna młodszego partnera zrobiła na niej duże wrażenie.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Pasażer jechał na dachu BMW ulicami Jasła. Cały rajd w oku policyjnej kamery
Pasażer jechał na dachu BMW ulicami Jasła. Cały rajd w oku policyjnej kamery
Pijany 65-latek odkręcił gaz w bloku i stał z zapalniczką w ręku. Służby wyważyły drzwi i zapobiegły tragedii
Pijany 65-latek odkręcił gaz w bloku i stał z zapalniczką w ręku. Służby wyważyły drzwi i zapobiegły tragedii