Czy Polska jest krajem rasistowskim? To pytanie regularnie wraca w internetowych dyskusjach, a odpowiedzi zwykle dzielą komentujących na dwa obozy. Tym razem głos w sprawie zabrał ktoś, kto zna temat z własnego doświadczenia. Mieszkający w Warszawie Wietnamczyk w nagraniu na TikToku stwierdził wprost, że Polska rasistowska jest, i to bardzo. Zaraz potem dodał jednak coś, czego mało kto się spodziewał.
Autor nagrania nie owijał w bawełnę. Na pytanie, czy Polska jest rasistowska, odpowiedział dosadnie: jest, „i to w ch*j". Według niego nie jest to jednak nic wyjątkowego, bo rasizm występuje w każdym kraju. Różnica polega na tym, jak się objawia.
„Słowiańska szczerość" kontra francuska hipokryzja
Tiktoker przekonywał, że w Polsce działa coś, co sam nazwał „słowiańską szczerością". Jego zdaniem u nas przynajmniej wszystko jest jasne i od razu wiadomo, na czym się stoi.
„Ale przynajmniej w Polsce wiecie, kto jest k***a kim, i kto ci w mordę daje, i wiesz, komu oddać" mówił w nagraniu.
Zupełnie inaczej, według niego, wygląda to na Zachodzie. Jako przykład podał Francję, która na zewnątrz kreuje się na wzór tolerancji, a w praktyce, jak twierdzi, jest dokładnym zaprzeczeniem tego wizerunku.
@ahtenandyy Zgadzacie sie? #polska #polacy #tiktokpolska #prawda #dlaciebie
♬ original sound - ahtenandy
„We Francji ka wszyscy liżą sobie dę, że niby tacy tolerancyjni, ale są najbardziej rasistowskimi ka ludźmi. Nie wiadomo, kto jest kim. W Polsce jest ta k*a słowiańska szczerość" podsumował.
Rasizm otwarty czy ukryty?
W ten sposób tiktoker dotknął tematu, który od lat przewija się w dyskusjach o rasizmie w Europie: różnicy między rasizmem jawnym a ukrytym. W jego ocenie otwarta wrogość, choć nieprzyjemna, jest paradoksalnie łatwiejsza do zniesienia niż uprzejmość na pokaz, za którą kryją się uprzedzenia. Wtedy przynajmniej wiadomo, z kim ma się do czynienia.
To oczywiście subiektywna perspektywa jednej osoby, oparta na jej własnych doświadczeniach z życia w Warszawie. Trudno jednak odmówić jej szczerości, bo autor nagrania nie wybielał ani Polski, ani żadnego innego kraju. Po prostu opisał rzeczywistość tak, jak ją widzi: bez lukru, za to z bardzo bezpośrednim słownictwem.