Dorota Wysocka-Schnepf rozmawiała ze Zbigniewem Bońkiem dzień po finale mistrzostw świata, w którym Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. Dziennikarka wystąpiła w koszulce reprezentacji Hiszpanii i przyznała, że od poprzedniego dnia świętuje jej triumf. Następnie zapytała byłego prezesa PZPN, czy on również cieszy się ze zwycięstwa Hiszpanów. Boniek odpowiedział bez wahania i szybko ostudził entuzjazm prowadzącej.
Wysocka-Schnepf chciała być bardziej fajnopolska niż mieszkańcy Jagodna i szybko została sprowadzona na ziemię przez Zbigniewa Bońka. pic.twitter.com/SWufdGrG0b
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) July 21, 2026
– Ja jestem Polakiem i muszę pani powiedzieć, że generalnie świętuję, jak wygra polska drużyna. Nie będę się podłączał ani pod sukces Hiszpanów, ani pod sukces Argentyny. Nawet gdyby to Włosi wygrali, to pewnie złożyłbym im serdeczne gratulacje, natomiast ja nie jestem taki, żebym świętował zwycięstwo reprezentacji innych krajów niż reprezentacja Polski – powiedział Zbigniew Boniek. Wysocka-Schnepf od razu zaznaczyła, że jej również najbardziej zależy na sukcesach Biało-Czerwonych, których jednak zabrakło na mundialu.

Boniek nie podważał przy tym sportowego sukcesu Hiszpanii. W dalszej części rozmowy przyznał, że zwyciężyła zasłużenie, choć w samym finale nie kibicował żadnej ze stron. Jego odpowiedź była więc nie tyle atakiem na dziennikarkę, ile jasnym wyjaśnieniem, że docenianie klasy zagranicznej reprezentacji nie oznacza dla niego wspólnego świętowania jej triumfu. Były prezes PZPN podkreślił, że prawdziwe emocje i radość zarezerwowane są u niego przede wszystkim dla reprezentacji Polski.
