Niedzielny wieczór na Starym Mieście w Olsztynie przyniósł interwencję, o której zrobiło się głośno za sprawą nagrania z miejskiego monitoringu. Operator kamer zauważył dwóch mężczyzn siedzących na jednym z drewnianych straganów przy ulicy Staromiejskiej. Gdy jeden z nich zajadał kebaba, drugi rozsypał na telefonie białą substancję i wciągnął ją nosem. Dla jednego z panów spotkanie skończyło się znacznie gorzej, niż mogło się wydawać.
Biała substancja rozsypana na telefonie
Zachowanie mężczyzn od początku wzbudziło podejrzenia operatora miejskiego monitoringu, który zaczął dokładnie obserwować stragan. Po chwili jego przypuszczenia się potwierdziły. Jeden z mężczyzn wyciągnął białą substancję, rozsypał ją na ekranie telefonu, a następnie wciągnął nosem. Wszystko działo się w samym centrum miasta, na oczach kamery.
Informacja o zdarzeniu została natychmiast przekazana policji, a na Stare Miasto skierowano patrol.
Okazał się osobą poszukiwaną
Na tym jednak historia się nie skończyła. Podczas interwencji funkcjonariusze ustalili, że jeden z mężczyzn jest osobą poszukiwaną. Wieczorne posiedzenie na straganie zakończyło się więc dla niego znacznie poważniej, niż mógł przypuszczać.
Straż miejska podkreśla, że cała sytuacja pokazuje, jak ważną rolę odgrywa współpraca operatorów monitoringu z policją. Szybkie przekazanie informacji pozwoliło na sprawną interwencję, i to zarówno w sprawie podejrzenia posiadania narkotyków, jak i ustalenia tożsamości poszukiwanego.