Autobus z około 50 osobami na pokładzie pędził drogą krajową nr 40 w południowej Szwecji, gdy kierowca nagle stracił przytomność. Jego stopa została na pedale gazu. Za kierownicę chwyciło dwoje pasażerów: kobieta po sześćdziesiątce i 29-letni inżynier z Indii, który nie ma nawet prawa jazdy. Autobus zatrzymali, celowo trąc o barierę energochłonną, aż pojazd wytracił prędkość. Nikt nie ucierpiał.
Krzyk o pomoc i stopa na gazie
Do zdarzenia doszło w niedzielę 16 sierpnia po godzinie 13:00 na drodze krajowej nr 40 w pobliżu miejscowości Bottnaryd, na zachód od Jönköping. Autobus jechał w kierunku Linköping, gdy siedząca blisko kierowcy Maria Hjelte zauważyła, że z mężczyzną dzieje się coś złego. Kierowca stracił przytomność, a rozpędzony autobus zaczął ocierać się o bariery.
Na jej krzyk zerwał się z miejsca Niranjan Nithyanandam, 29-letni inżynier pochodzący z Indii, który wracał akurat z festiwalu Way Out West w Göteborgu. Razem próbowali ocucić kierowcę, ale bez skutku. Kobieta chwyciła za kierownicę, a Nithyanandam próbował dosięgnąć hamulca.
Sweden.
— Retard Radar (@FullRetardRadar) August 17, 2026
Bus driver drops unconscious on the motorway at full speed.
Passengers have to dive for the wheel and stop the thing themselves or everyone dies.
Absolute nightmare. pic.twitter.com/XP1EO5xa0L
"Widziałem nadjeżdżające auta"
Sytuacja była dramatyczna. Nieprzytomny kierowca był potężnym mężczyzną i blokował dostęp do pedałów. Jego stopa cały czas naciskała gaz, więc autobus jechał około 70 km/h. W pewnym momencie pojazd przebił się przez barierę środkową na przeciwległy pas.
Nithyanandam relacjonował później portalowi The Local, że widział nadjeżdżające z naprzeciwka samochody i bał się czołowego zderzenia. Pasażerom udało się wrócić na swój pas i wtedy zauważyli coś kluczowego: autobus tracił prędkość przy każdym uderzeniu o barierę. Zaczęli więc celowo w nią sterować, aż pojazd stopniowo wyhamował. W tym momencie kierowca zaczął odzyskiwać przytomność, wcisnął hamulec i otworzył drzwi.
"To nie było bohaterstwo, tylko czysty instynkt"
Nikt z około 50 pasażerów nie odniósł obrażeń. Kierowca, przytomny i kontaktowy, trafił karetką do szpitala. Według szwedzkiej policji przyczyną było nagłe zasłabnięcie i nie ma podejrzenia przestępstwa drogowego.
Nagranie z wnętrza autobusu, zarejestrowane przez jedną z pasażerek, opublikowała telewizja SVT i lokalny dziennik Jönköpings-Posten. Wideo błyskawicznie stało się viralem. Rzecznik policji Mats Pettersson podkreślał, że to ogromne szczęście, iż do zdarzenia doszło na odcinku z barierą środkową, a pasażerowie wykazali się niezwykłą przytomnością umysłu, tym bardziej że na pokładzie było wiele dzieci.
Sami bohaterowie odżegnują się od tego określenia. Maria Hjelte mówiła SVT, że to nie było bohaterstwo, tylko czysty instynkt. A Nithyanandam przyznał z rozbrajającą szczerością, że bał się, bo nie wiedział, co robić: nie ma nawet prawa jazdy. Ciekawostka na koniec: nazwisko Hjelte oznacza po szwedzku dosłownie "bohatera".