Do bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło na przejeździe kolejowo-drogowym w Częstochowie, na szlaku pomiędzy Częstochową Gnaszyn a Częstochową Stradom. Kierowca samochodu osobowego zignorował migający czerwony sygnalizator świetlny i po chwili postoju wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg towarowy. Ranny kierowca został przewieziony do szpitala.
Do zdarzenia doszło w południe 20 czerwca. Jak przekazano, kierujący zatrzymał samochód w niewłaściwym miejscu, mimo włączonej sygnalizacji ostrzegawczej. Chwilę później ruszył i znalazł się na torach w momencie przejazdu pociągu towarowego.
W wyniku zderzenia kierowca odniósł obrażenia i trafił pod opiekę lekarzy. Na miejscu pracowały odpowiednie służby, a ruch kolejowy został całkowicie wstrzymany.
Skutki zdarzenia odczuli pasażerowie w całym regionie. Wstrzymanie ruchu trwało kilka godzin. Dla pociągów PKP Intercity wprowadzono objazdy, natomiast przewoźnicy regionalni uruchomili zastępczą komunikację autobusową.
Łącznie opóźnionych zostało 50 pociągów pasażerskich, których opóźnienia wyniosły 1405 minut, a także 4 pociągi towarowe z łącznym opóźnieniem 564 minut. Oznaczało to duże utrudnienia dla setek podróżnych.
Według statystyk przytoczonych w komunikacie, 99 procent wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych wynika z winy kierowców. Najczęstszymi przyczynami są nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego, pośpiech, brawura oraz rutyna.
Służby przypominają, że do najczęściej popełnianych błędów na przejazdach należą:
- ignorowanie znaku STOP i włączonej sygnalizacji świetlnej,
- przejeżdżanie pod opuszczającymi się rogatkami,
- omijanie zamkniętych półrogatek,
- wjazd na przejazd bez możliwości jego opuszczenia.
Każde z takich zachowań może doprowadzić do tragedii i sparaliżować ruch kolejowy na wiele godzin.