Kluczbork, ul. Słowackiego. Sobota, 12 lipca, godz. 15:17. Monitoring Spółdzielni Mieszkaniowej „Przyszłość" zarejestrował scenę, która w innych okolicznościach mogłaby być zabawna - gdyby nie kończyła się zniszczonym mieniem.
Co widać na nagraniu
Rowerzysta najwyraźniej nie zauważa opuszczonego szlabanu. Uderza w niego, ramię szlabanu zostaje uszkodzone, a mężczyzna... po prostu jedzie dalej. Bez zatrzymania, bez sprawdzenia, co się stało, bez próby zgłoszenia sprawy komukolwiek.
Cała sytuacja trwa kilka sekund. Kamera osiedlowa uchwyciła ją w całości.
Reakcja spółdzielni
Administracja opublikowała nagranie na swoim profilu na Facebooku 13 lipca, opatrując je krótkim, ale wymownym komentarzem. Napisano m.in., że tak mogłaby zaczynać się bajka, ale rzeczywistość ją przerosła - i że ocenę zdarzenia pozostawiają mieszkańcom.
W poście padło też jasne wezwanie: znany w spółdzielni obywatel na rowerze powinien się zgłosić.
Innymi słowy - administracja najprawdopodobniej wie, kto to jest. I daje mu szansę na załatwienie sprawy polubownie, zanim sprawa potoczy się dalej.
Co teraz?
Uszkodzenie szlabanu to konkretna szkoda majątkowa, a naprawa lub wymiana ramienia to koszt, który ostatecznie i tak obciąża wszystkich mieszkańców - bo pokrywa go spółdzielnia z funduszu, do którego zrzucają się lokatorzy.
Oddalenie się z miejsca zdarzenia niczego nie załatwia, zwłaszcza gdy całość jest na nagraniu. Zgłoszenie się i pokrycie szkody to najprostsza droga do zamknięcia tematu.
Post spółdzielni w krótkim czasie zebrał sporo komentarzy mieszkańców.