Tej rejestracji nie da się pomylić z żadną inną, więc nie było wątpliwości, czyj to samochód. Pytanie tylko, czy ktokolwiek spodziewał się, co zobaczy w środku.
Auto Daniela Magicala i Natalii, formalnie należące do niej, zostało nagrane przez przechodnia, a film szybko trafił do sieci. To, co widać we wnętrzu, wywołało sporo komentarzy.
Co widać w środku
W kadrze trudno doszukać się wolnej przestrzeni. Wnętrze wypełnia spory bałagan, na który składają się między innymi puszki, resztki jakichś zamówień oraz ubrania. Część garderoby, w tym elementy bielizny, leży po prostu na wierzchu, rzucona na pozostałe rzeczy.
Nagranie nie wygląda na efekt jednego nieposprzątanego wyjazdu. Sterty rzeczy sugerują raczej, że uzbierały się przez dłuższy czas.
Bałagan, który ma swoje wytłumaczenie
Trzeba uczciwie dodać, że akurat część tego nieładu da się wytłumaczyć trybem życia tej dwójki. Daniel i Natalia często się przemieszczają, podróżują między miastami i bywa, że się przeprowadzają. W takim rytmie spakowane na szybko ubrania potrafią koczować w aucie tygodniami.
Co innego jednak ubrania, a co innego sterty puszek i opakowań. To właśnie ten element najbardziej rzucił się w oczy komentującym, bo trudno wyobrazić sobie komfortową jazdę w takich warunkach.
Internet ma używanie
Nagranie szybko zaczęło żyć własnym życiem, a pod nim rozkręciła się typowa dla takich sytuacji dyskusja. Jedni kwitują to z przymrużeniem oka, inni wytykają, że stan auta mówi coś o podejściu do porządku w ogóle.
Jak to zwykle bywa przy tej parze, sprawa z błahej obserwacji urosła do tematu, o którym mówi pół internetu.