Młody wilczek został sam w lesie i głośnym skomleniem próbuje przywołać swoją mamę. Nagraniem podzieliło się Nadleśnictwo Gryfice, dodając kilka ważnych słów o tym, jak powinniśmy się zachować w takiej sytuacji.
Na nagraniu słychać charakterystyczne, wysokie skomlenie i pierwsze próby wycia. To głos szczenięcia, które zostało odłączone od reszty watahy. Takie sceny w lesie wcale nie są rzadkie, choć niewiele osób ma okazję je zobaczyć z bliska.
Matka wróci po swoje młode
Leśnicy uspokajają, że nie ma powodu do paniki. Matka wilczyca z pewnością wróci po swoje młode, gdy tylko poczuje się bezpiecznie. Nasza obecność może jedynie utrudnić jej powrót.
To sytuacja podobna do tej, którą znamy z przypadków młodych saren czy zajęcy. Zwierzę pozostawione samo wcale nie jest porzucone. Rodzice trzymają się w pobliżu i czekają, aż zniknie zagrożenie - a tym zagrożeniem często jesteśmy właśnie my.
Najlepsza pomoc to dystans
Wilki są ważnym elementem leśnego ekosystemu. A najlepszą pomocą, jaką możemy im okazać, jest zachowanie dystansu i szacunku dla ich naturalnych zachowań.
I to jest sedno całej sprawy. Kiedy natrafimy na młode zwierzę w lesie, odruch mówi nam, żeby podejść, pomóc, może nawet zabrać do domu. Bo wydaje się bezbronne. Ale to najgorsze, co możemy zrobić. Wystarczy się oddalić i zostawić naturze to, co do niej należy.
Jeśli sami trafimy w lesie na taki widok - popatrzmy z daleka, nie podchodźmy i ruszajmy dalej. Mama na pewno czeka gdzieś w pobliżu.