Do bulwersującej sytuacji doszło w niedzielne popołudnie na terenie jednej ze stacji paliw w gminie Secemin. 64-letni mężczyzna miał najpierw próbować wrzucić psa do skrzyni ładunkowej zaparkowanego samochodu. Gdy mu się to nie udało, wrzucił żywe zwierzę do kosza na śmieci i odszedł. Całe zdarzenie zarejestrował monitoring.
Źródło: KWP we Włoszczowie
Na szczęście sytuację zauważyli świadkowie. Wyciągnęli psa z kosza i zaopiekowali się nim. Według policji zwierzęciu nic się nie stało. Funkcjonariusze przejrzeli zapis monitoringu, ustalili tożsamość mężczyzny i niedługo później go zatrzymali. 64-letni mieszkaniec gminy Secemin trafił do policyjnej celi.

Jak się później okazało, mężczyzna przyjechał na stację rowerem, mając blisko promil alkoholu w organizmie. Za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości otrzymał mandat w wysokości 2500 zł. 17 sierpnia usłyszał również zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.