Popek i Adrian Cios opublikowali 11 lipca, w 83. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu, wspólny utwór „Jeszcze Polska nie zginęła”. Twórcy przedstawiają numer jako hołd dla ofiar rzezi wołyńskiej i przypomnienie jednej z najtragiczniejszych kart w historii relacji polsko-ukraińskich. Piosenka szybko wykracza jednak poza temat historyczny — staje się również komentarzem do obecnych stosunków z Ukrainą oraz ostrym manifestem politycznym.
Zapowiedz na instagramie Popka
Największe kontrowersje wzbudza język utworu. Popek i Cios zarzucają Ukraińcom brak wdzięczności za pomoc otrzymaną od Polski, używają wulgaryzmów i atakują polskich polityków, między innymi Donalda Tuska oraz Roberta Biedronia. W efekcie utwór, który miał upamiętniać ofiary, przez część odbiorców może zostać odebrany przede wszystkim jako próba wykorzystania ważnej rocznicy do uderzenia we współczesną Ukrainę i politycznych przeciwników.
Dyskusje wywołuje także udział Adriana Ciosa oraz przypuszczenia, że materiał prawdopodobnie powstał podczas pobytu Popka na Cyprze. Nie ma jednak bezpośredniego potwierdzenia miejsca realizacji teledysku. Cios jest znany głównie z kontrowersyjnych transmisji, promocji kasyn internetowych i współpracy z postaciami kojarzonymi z patostreamingiem. Ten kontekst sprawia, że poważny temat historyczny miesza się z wizerunkiem twórców kojarzonych dotąd przede wszystkim z internetowymi aferami, prowokacją i zarabianiem na kontrowersjach.