Komenda Powiatowa Policji w Starogardzie Gdańskim odniosła się do nagrania z Pinczyna, na którym radiowóz zajeżdża drogę motorowerowi prowadzonemu przez 12-latka. Według policji chłopiec jechał bez uprawnień, a motorower nie miał tablicy, rejestracji ani ubezpieczenia. Kierowca radiowozu był trzeźwy, a wezwani na miejsce rodzice uznali, że syn nie potrzebuje pomocy medycznej. Komunikat pojawił się dopiero po tym, jak film obiegł internet.

Policjant zajechał drogę 12-letniemu chłopcu na motorowerze. Zbigniew Stonoga twierdzi, że to usiłowanie zabójstwa
Nagranie ze Zblewa w powiecie starogardzkim opublikował na swoim kanale Zbigniew Stonoga. Według zapisu kamery do zdarzenia doszło 4 sierpnia 2026 roku. Widać na nim radiowóz, który zajeżdża drogę motorowerowi prowadzonemu, jak twierdzi Stonoga, przez 12-latka. Według niego policjant dopuścił się usiłowania zabójstwa, a funkcjonariusze mieli nie wezwać karetki.

Co mówi policja

Do zdarzenia doszło 4 sierpnia około godziny 12:50 w Pinczynie w gminie Zblewo. Policjant zwrócił uwagę na motorower bez tablicy rejestracyjnej i włączył w radiowozie sygnały świetlne i dźwiękowe, rozpoczynając interwencję. Kierujący nie zatrzymał się. Chwilę później doszło do zderzenia jednośladu z oznakowanym radiowozem.

©Facebook.com

Na miejscu pracował technik kryminalistyki, czynności nadzorował prokurator. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca radiowozu był trzeźwy. Funkcjonariusze wezwali rodziców 12-latka, którzy bezpośrednio po zdarzeniu stwierdzili, że chłopiec nie odniósł obrażeń i nie wymaga pomocy medycznej. To odpowiedź na zarzut, który pojawił się w sieci, że policjanci nie wezwali karetki.

Policja podkreśla, że nieletni nie miał uprawnień do kierowania motorowerem, a pojazd nie był zarejestrowany i nie miał ubezpieczenia OC. Postępowanie w sprawie wszystkich okoliczności zdarzenia trwa.

Film z kamery na posesji

Zderzenie zarejestrowała kamera zamontowana na jednej z prywatnych posesji. Nagranie zyskało rozgłos dopiero 21 sierpnia, gdy udostępnił je m.in. Zbigniew Stonoga, który w apelu do rodziców chłopca nazwał manewr policjanta usiłowaniem zabójstwa.

Komentujący są podzieleni. Jedni uważają, że zajeżdżanie drogi dziecku na jednośladzie to manewr nieproporcjonalnie niebezpieczny. Drudzy zwracają uwagę, że 12-latek w ogóle nie powinien siedzieć na motorowerze i miał obowiązek zatrzymać się na sygnały radiowozu. Policja nie odniosła się do samego manewru ani do tego, czy kierowca radiowozu zostanie pociągnięty do odpowiedzialności.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Tyle zarabia Jerzy Owsiak. Jak sam deklaruje, z WOŚP nie bierze ani złotówki
Tyle zarabia Jerzy Owsiak. Jak sam deklaruje, z WOŚP nie bierze ani złotówki
Skolim chwali się Jezusem na tapecie telefonu, a na koncertach w otoczeniu małych dzieci śpiewa: „Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy poje***e”
Skolim chwali się Jezusem na tapecie telefonu, a na koncertach w otoczeniu małych dzieci śpiewa: „Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy poje***e”