Do groźnie wyglądającej sytuacji doszło w czwartek 13 sierpnia podczas koncertu Skolima w amfiteatrze w Rewalu. W trakcie występu artysta spadł ze sceny, a nagrania ze zdarzenia szybko obiegły sieć. Mimo urazu nogi "Król Latino" dokończył występ, a kilka godzin później zagrał kolejny koncert.
Ekipa prosi fanów o nagrania
Przez moment nikt nie wiedział, co dokładnie się stało. O pomoc w wyjaśnieniu okoliczności upadku poprosił fanów Luxon, gitarzysta z zespołu Skolima, apelując do osób stojących pod sceną o przesyłanie nagrań. "Nie wiemy do końca, co się wydarzyło. Czy coś leżało, albo się poślizgnął. Nie możemy do końca do tego dojść" przekazał muzyk.
W sieci szybko pojawiły się materiały nagrane przez publiczność. Wynika z nich, że Skolimowi najprawdopodobniej podwinęła się noga. Nic nie wskazuje na to, by artysta zasłabł.
@marzenajablonska1offcial 13.08.2026 upadek Skolima , ZDOROWIA SKOLIM!!!!🩷🫶#dlaciebie #upadek #koncert #skolimlatino #dccccccccccccccccccccccc @RAIDER @SkolimLATINO @Luxon_git @VELSON ♬ oryginalny dźwięk - 🌴🩷Marzenkaaa🩷🌴
Dokończył koncert na krześle
Mimo upadku wokalista wrócił do publiczności i dokończył występ, choć dalszą część koncertu zaśpiewał już siedząc na krześle. Na ten moment nie wiadomo, jak poważny jest uraz nogi.
Jeszcze tego samego wieczoru Skolim miał zaplanowany kolejny koncert w Międzyzdrojach. Występ rozpoczął się z opóźnieniem, ale artysta ostatecznie pojawił się przed fanami, choć miał wyraźne problemy z samodzielnym chodzeniem. Z występów nie zrezygnował i kolejne koncerty gra na siedząco.
Grafik, który nie wybacza
Konrad Skolimowski słynie z ekstremalnie napiętego kalendarza. W szczycie sezonu potrafi zagrać kilka koncertów jednego dnia, przemieszczając się między nadmorskimi miejscowościami. Rok temu, w lipcu 2025 roku, jego ekipa miała wypadek samochodowy pod Koszalinem, a mimo to artysta jeszcze tego samego dnia wrócił na scenę.