Policjanci z warszawskiego Mokotowa zatrzymali 39-latka podejrzanego o uszkodzenie trzech skuterów zaparkowanych na jednym z osiedli. Mężczyzna miał chodzić między pojazdami z tasakiem w ręku. Straty oszacowano na 3600 złotych, a kluczowym dowodem okazało się nagranie wykonane przez świadka.
Zgłoszenie o mężczyźnie z tasakiem
Do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych na jednym z mokotowskich osiedli. Policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który miał uszkadzać zaparkowane skutery, trzymając w ręku tasak. Funkcjonariusze Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego natychmiast pojechali na miejsce.
Między budynkami zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi przekazanemu przez dyspozytora i zatrzymali go. Podczas sprawdzania terenu ujawnili trzy przewrócone na bok skutery marki Honda. Każdy z nich miał widoczne uszkodzenia elementów plastikowych i karoserii, w jednym zniszczone było także siedzenie.
Tasak leżał obok pojazdów
W niewielkiej odległości od skuterów policjanci znaleźli tasak z drewnianą rękojeścią, który zabezpieczyła grupa dochodzeniowo-śledcza.
Istotnym dowodem w sprawie okazało się nagranie wykonane przez świadka. Zarejestrowany został na nim moment uszkadzania jednośladów. Policjanci zabezpieczyli materiał, a przeprowadzone czynności pozwoliły powiązać zatrzymanego ze zdarzeniem.


KRP II
Blisko 1,5 promila i zarzuty
Właściciel pojazdów oszacował łączną wartość strat na 3600 złotych. Badanie trzeźwości wykazało, że 39-latek miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. Po wykonaniu czynności trafił do policyjnej celi.
Sprawę przejęli policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu, którzy przedstawili mężczyźnie zarzut uszkodzenia trzech skuterów. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów.
39-latek pozostaje osobą podejrzaną, a o jego odpowiedzialności zdecyduje sąd.