Jeden z hoteli w Zakopanem wpadł na niecodzienny sposób, żeby skutecznie odgonić kierowców, którzy bez zaproszenia zajmowali miejsca przeznaczone dla gości. Zamiast kłótni i straży parkingowej - po prostu wywiesił cennik. 500 zł za godzinę postoju.

Parking jako pułapka na nieproszonych gości

Problem był prosty: okolica popularna, miejsc mało, a chętnych do "darmowego" postoju na hotelowym parkingu sporo. Obcy kierowcy blokowali miejsca gościom, którzy za nocleg płacili niemałe pieniądze. Hotel musiał coś z tym zrobić.

Rozwiązanie okazało się równie proste co skuteczne. Na parkingu pojawiła się informacja o stawce, która od razu studzi wszelkie zapędy - 500 złotych za każdą rozpoczętą godzinę. Dla gości hotelowych parking pozostaje bezpłatny, więc cennik jest wyraźnie wymierzony w "przypadkowych" użytkowników.

Sam pracownik recepcji, zapytany o potwierdzenie stawki, odparł krótko: "Potwierdzam, godzina kosztuje 500 złotych. Lepiej tu nie stawać." I od razu wyjaśnił, o co chodzi - ta kwota to nie jest normalny cennik, tylko narzędzie odstraszające. Swego rodzaju straszak, bo w okolicy zwyczajnie brakuje miejsc i zdarzało się, że hotelowy parking był zajmowany przez osoby niemające nic wspólnego z obiektem.

Działa? Działa.

Co ciekawe - jak przyznał pracownik - jeszcze ani jeden kierowca nie zdecydował się zapłacić. Schemat jest zawsze ten sam: turysta dowiaduje się o stawce i natychmiast odjeżdża. Cel osiągnięty bez żadnej konfrontacji.

Nagranie z tabliczką cennikową trafiło niedawno na X, gdzie jeden z użytkowników opatrzył je trafnym komentarzem: to nie chciwość, to przemyślana strategia. Hotel nie zarabia na parkingu - hotel po prostu nie chce obcych na swoim parkingu. A 500 zł za godzinę to cena, która mówi "nie wchodź tu" skuteczniej niż jakikolwiek szlaban czy ochroniarz.

Parkingi w Zakopanem - problem od lat

Zakopane od lat zmaga się z deficytem miejsc parkingowych, szczególnie w sezonie i podczas długich weekendów. W czasie majówki miasto przyciąga tłumy turystów z całej Polski, a kierowcy często parkują w miejscach do tego nieprzeznaczonych lub zajmują prywatne place. Na tym tle hotelowe 500 zł za godzinę nabiera nowego kontekstu - to nie absurd, to reakcja na realny problem.

Warto zauważyć, że w polskich kurortach rosną nie tylko ceny noclegów czy jedzenia. Samo parkowanie potrafi kosztować niemałe pieniądze - w tym samym czasie w pobliskim Karpaczu jedna z kierowców zapłaciła 30 zł za godzinę postoju, co samo w sobie wywołało niemałe poruszenie. Na tle zakopiańskich 500 zł brzmi to jednak jak okazja.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Elon Musk pierwszym bilionerem w historii. Przesądził o tym debiut SpaceX
Elon Musk pierwszym bilionerem w historii. Przesądził o tym debiut SpaceX
Wypytują znajomych Skolima z pytaniami czy coś bierze. Skolim o dziennikarzach śledczych
Wypytują znajomych Skolima z pytaniami czy coś bierze. Skolim o dziennikarzach śledczych