Na przejściu dla pieszych przy ulicy Sienkiewicza w Elblągu doszło do kolizji, która mogła skończyć się znacznie poważniej. 17-latek na hulajnodze elektrycznej wjechał z dużą prędkością wprost pod nadjeżdżający samochód. Nagranie z całego zdarzenia policja opublikowała jako przestrogę.
Wjechał na pasy bez zwalniania
Na zapisie z monitoringu widać wyraźnie, że nastolatek nie zwolnił przed przejściem dla pieszych. Wjechał na pasy z impetem, nie ustępując pierwszeństwa jadącemu samochodowi. Kierowca nie miał szans na reakcję - doszło do zderzenia.
- Kierujący potrącił go, ale na szczęście na potłuczeniach się skończyło - przekazał nadkomisarz Krzysztof Nowacki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Do tego okazało się, że nie miał uprawnień
Podczas interwencji wyszło na jaw, że 17-latek nie posiadał karty rowerowej - dokumentu wymaganego do legalnego poruszania się hulajnogą elektryczną przez osoby niepełnoletnie. To przesądziło o drugiej karze.
Policjanci z wydziału ruchu drogowego ukarali go łącznie dwoma mandatami: 1500 zł za spowodowanie kolizji oraz 500 zł za brak uprawnień do kierowania hulajnogą. Łącznie 2000 złotych za kilka sekund nieuwagi.
Na tym konsekwencje się nie skończyły - rodzice 17-latka zobowiązali się do pokrycia kosztów naprawy uszkodzonego samochodu.
Hulajnoga to nie zabawka
Przepisy są jasne - hulajnogą elektryczną po drodze publicznej mogą poruszać się osoby, które ukończyły 10 lat i posiadają kartę rowerową lub prawo jazdy. Na przejściu dla pieszych obowiązuje natomiast zasada taka sama jak w przypadku rowerzystów - przed wjazdem na pasy należy się zatrzymać i upewnić, że droga jest wolna.
Elbląskie zdarzenie to kolejny przykład pokazujący, że lekceważenie tych zasad może skończyć się tragedią. Tym razem obyło się na szczęście bez poważnych obrażeń.