Marcin Najman postanowił wykorzystać narastający konflikt na prawicy i zwrócił się do polityków, którzy po podziale partii atakują się w mediach i internecie. Były pięściarz zasugerował, aby zamiast tracić energię na walkę o stanowiska, przenieśli swoje spory do świata freak fightów. Jak przekonywał, na prawdziwym starciu mogliby nie tylko rozładować emocje, ale również sporo zarobić. Zaapelował też, żeby nie wykorzystywali od razu wszystkich argumentów, ponieważ przydadzą się jeszcze podczas konferencji i spotkań face to face.
Najman wystąpił w nagraniu jako samozwańczy „Cesarz Polskich Freak Fightów” i zapewnił, że scena czeka na skłóconych polityków z otwartymi rękami. Jego żartobliwa propozycja pojawiła się w czasie poważnego kryzysu w PiS, wywołanego ultimatum władz partii wobec osób związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Spór doprowadził do faktycznego rozłamu oraz coraz ostrzejszych publicznych ataków. Jednym z najgłośniejszych była awantura w TV Republika, podczas której Jacek Kurski stwierdził, że Morawieckiego należało pozbyć się z partii znacznie wcześniej.

