Jarosław Jakimowicz skomentował brutalne pobicie młodej pary z Ukrainy we Wrocławiu. W nagraniu opublikowanym na swoim kanale YouTube i Instagramie przekonywał, że dostępne w sieci materiały nie pokazują całego przebiegu zajścia. Jego zdaniem Ukrainiec jako pierwszy użył paralizatora wobec jednego z Polaków, dlatego działania napastników miały być „samoobroną”. Jakimowicz oskarżył także poszkodowanych o przedstawianie nieprawdziwej wersji wydarzeń.
Do zdarzenia doszło 26 lipca przy ulicy Okulickiego we Wrocławiu. Trzech mężczyzn zaatakowało 20-letnią Ukrainkę i jej 21-letniego partnera po wcześniejszej sprzeczce w sklepie Żabka. Według policji w sprawie pojawił się motyw agresji na tle narodowościowym. Dwóch podejrzanych, w wieku 27 i 45 lat, zatrzymano i tymczasowo aresztowano na trzy miesiące. Usłyszeli zarzuty dotyczące pobicia, uszkodzenia ciała oraz stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej. Trzeci z uczestników ataku jest poszukiwany.
Śledczy podkreślają, że nagranie krążące w mediach społecznościowych pokazuje jedynie końcową część zdarzenia. Policja i prokuratura zabezpieczyły monitoring ze sklepu, który ma pozwolić na odtworzenie pełnego przebiegu konfliktu. W sieci pojawiło się już wiele niesprawdzonych lub fałszywych materiałów dotyczących tego pobicia, dlatego twierdzenia Jakimowicza o samoobronie pozostają jego własną interpretacją, a nie ustaleniem organów prowadzących postępowanie.