Maja Chwalińska zrobiła furorę na Roland Garros, ale w sieci krąży teraz inne nagranie z jej udziałem - z początku 2025 roku. Widać na nim, jak podczas finału United Cup w Australii kładzie torby z lodem na rozgrzany kark i głowę Igi Świątek. I szepce jej coś do ucha.
Finał United Cup, Sydney, styczeń 2025
Scena pochodzi z finału United Cup 2025 rozegranego w Sydney na początku stycznia 2025 roku. Polska zmierzyła się ze Stanami Zjednoczonymi, a w singlowym meczu kobiet Iga Świątek stanęła naprzeciwko Coco Gauff. Mecz był ciężki - Świątek przegrała oba sety 4:6, 4:6, zmagając się przy tym z problemami zdrowotnymi. Musiała korzystać z przerwy medycznej, a schodząc do szatni, wyraźnie kulała.
Przez cały mecz jednak nie była sama. Podczas każdej przerwy, gdy Świątek zasiadała na kilkadziesiąt sekund na ławce, to właśnie Maja Chwalińska - powołana przez selekcjonera Mateusza Terczyńskiego do reprezentacji na ten turniej - przykładała jej torby z lodem na rozgrzany kark i głowę. Kamery uchwyciły też moment, gdy Chwalińska szepnęła przyjaciółce coś do ucha - na twarzy zmęczonej Świątek pojawił się szczery uśmiech.
Piękne to jest 🌹 pic.twitter.com/F0cNBg5tok
— Mesuret (@NocnaZ) June 4, 2026
Przyjaźń od dzieciństwa
To, co widać na nagraniu, ma głębsze korzenie. Chwalińska i Świątek znają się od lat dziecięcych - obie jako juniorki reprezentowały Polskę i szybko stworzyły zgrany duet deblowy. Wspólnie zdobyły mistrzostwa Europy w deblu w kategoriach do lat 14 i 16. W 2016 roku razem wygrały Junior Fed Cup - w decydującym finale z USA to właśnie ich debel przypieczętował zwycięstwo Biało-Czerwonych wynikiem 6:4, 6:0. Rok później dotarły do finału juniorskiego Australian Open w deblu.
Nagranie krąży teraz po sieci między innymi dlatego, że Australian Open przypomniał je na swoim profilu na X - tuż przed półfinałem Roland Garros, w którym Chwalińska pokonała Dianę Sznajder i awansowała do swojego pierwszego wielkoszlemowego finału.
