W nocy ze środy na czwartek na ulicy 3 Maja w Sosnowcu doszło do tragicznego wypadku drogowego. Samochód osobowy z dużą prędkością uderzył w przydrożny słup oświetleniowy. Siła uderzenia była tak ogromna, że pojazd dosłownie rozpadł się na dwie części. Dwie osoby zginęły na miejscu, a dwie kolejne trafiły do szpitala, w tym jedna w stanie ciężkim.

Przebieg zdarzenia

Do wypadku doszło około północy. Samochodem osobowym podróżowały cztery osoby. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierujący jadąc ulicą 3 Maja stracił panowanie nad pojazdem i z impetem wbił się w słup oświetleniowy.

Siła zderzenia była tak duża, że auto przedzieliło się na dwie części. Jedna pozostała przy słupie, druga wylądowała w pewnej odległości. Z pojazdu praktycznie nic nie zostało.

Akcja ratunkowa

Na miejsce natychmiast skierowano liczne służby: straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję. Ratownicy po przybyciu zastali czterech poszkodowanych.

W wyniku przeprowadzonej segregacji medycznej dwie osoby zakwalifikowano do kategorii czarnej - poniosły śmierć na miejscu wskutek odniesionych obrażeń. Byli to kierujący oraz jeden z pasażerów. Kolejne dwie osoby trafiły do kategorii czerwonej, co oznaczało konieczność natychmiastowego transportu do szpitala. Jedna z rannych znajduje się w stanie ciężkim, druga doznała urazu nogi.

Przyczyny wypadku

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że przyczyną tragedii było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. To doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem i uderzenia w słup.

Na miejscu przez wiele godzin pracowali funkcjonariusze, którzy wykonywali oględziny i zabezpieczali ślady. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.

Apel sosnowieckiego pogotowia

Sosnowieckie pogotowie ratunkowe w opublikowanym komunikacie zaapelowało do wszystkich uczestników ruchu o rozwagę i przestrzeganie przepisów. Ratownicy podkreślili, że to kolejne przypomnienie, jak poważne konsekwencje mogą nieść za sobą zdarzenia drogowe. Rodzinom i bliskim ofiar złożono wyrazy współczucia.

Dokładne okoliczności tragedii są wciąż ustalane przez śledczych.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Prokuratura w Suwałkach sprawdza, czy 47-letnie rodzeństwo było przetrzymywane przez 30 lat w domu
Prokuratura w Suwałkach sprawdza, czy 47-letnie rodzeństwo było przetrzymywane przez 30 lat w domu
Tak wygląda Moskwa dziś rano. Atak dronów na moskiewską rafinerię
Tak wygląda Moskwa dziś rano. Atak dronów na moskiewską rafinerię