Sylwia Peretti pokazała w sieci, jak urządziła miejsce spoczynku swojego syna Patryka. Była gwiazda "Królowych życia" obsadziła grób roślinami i nazwała go swoim "ogródkiem działkowym". "Jestem na moim ogródku działkowym. Pokażę, jak wygląda. Wygląda to kozacko" - mówiła w nagraniu, oprowadzając obserwatorów po zasadzonych drzewkach i kwiatach.
"Tutaj bywam, a kiedyś tu zamieszkam"
Celebrytka pokazała, że przy grobie syna posadziła różne rośliny: drzewko, pnące róże, tuje i kolejną różę. Z dumą relacjonowała, że wszystko się przyjmuje i pięknie rośnie.
W nagraniu padły też słowa, które najmocniej zwróciły uwagę internautów. "Na razie tutaj bywam, a kiedyś tu zamieszkam" - powiedziała Peretti, odnosząc się do miejsca pochówku. Porównała też swój grobowy ogródek do sąsiednich nagrobków, dodając ze swoim charakterystycznym dystansem: "Trochę inaczej jest u sąsiadów, ale tutaj jest matka wariatka."
Sylwia Peretti przy grobie syna urządziła sobie ogródeczek.
— 𝚂𝚔𝚗𝚎𝚛𝚞𝚜 (@sknerus_) June 18, 2026
„Dzień doberek, ja właśnie jestem na moim drugim ogródku, działkowym.... podlewam Patykowi ten ogródek który mu stworzyłam.”
W sumie to brakuje tam jeszcze tylko koperku i rządków z ogórkami do kompletu. pic.twitter.com/Jf8wxzEesE
Tragedia sprzed niemal trzech lat
Patryk Peretti zginął w nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku w wypadku samochodowym w Krakowie. Miał wtedy 24 lata. Razem z nim w aucie podróżowało trzech kolegów, którzy również ponieśli śmierć na miejscu.
Śledztwo wykazało, że Patryk prowadził pojazd pod wpływem alkoholu - badania wskazały około 2,3 promila. Samochód pędził z prędkością około 162 km/h w miejscu z ograniczeniem do 40 km/h. Kierujący stracił panowanie nad pojazdem na wysokości mostu Dębnickiego, co doprowadziło do tragedii.
Żałoba, która nie mija
Po śmierci syna Sylwia Peretti na długo wycofała się z mediów. Gdy wróciła do publikowania, jej aktywność skupiła się przede wszystkim wokół pamięci o Patryku. Celebrytka nieraz dawała do zrozumienia, że cmentarz stał się dla niej szczególnym miejscem, do którego regularnie wraca.
Sposób, w jaki przeżywa żałobę na oczach internautów, od początku wywołuje skrajne reakcje - od współczucia po krytykę.