Tym razem nie najświeższy news, ale historia, która poruszy serce niemal każdego, kto ją pozna.

Matthias Steiner i jego żona Susann wspólnie marzyli o igrzyskach olimpijskich w Pekinie. W lipcu 2007 roku kobieta została ciężko ranna w wypadku samochodowym i zmarła w szpitalu. Jak opisuje oficjalny serwis olimpijski, przed jej śmiercią Steiner obiecał, że zdobędzie olimpijskie złoto. Reuters przedstawiał tę obietnicę nieco ostrożniej — jako zapewnienie, że nie porzuci ich wspólnego olimpijskiego marzenia.

instagram

Rok później sztangista wystąpił w finale kategorii powyżej 105 kilogramów. Przed ostatnim podejściem znajdował się poza miejscem dającym zwycięstwo i musiał podnieść aż 258 kilogramów — więcej niż kiedykolwiek wcześniej na zawodach. Steiner zdołał zaliczyć próbę, uzyskał łącznie 461 kilogramów i wyprzedził Rosjanina Jewgienija Czigiszewa zaledwie o jeden kilogram. Gdy sztanga spadła na pomost, zawodnik uklęknął, a po chwili nie ukrywał już emocji.

instagram

Podczas ceremonii medalowej Steiner nie pojawił się na podium sam. W jednej ręce trzymał zdobyty medal, a w drugiej fotografię Susann. Pocałował jej zdjęcie i zadedykował jej swoje zwycięstwo. Ten prosty gest sprawił, że jego sukces zapamiętano nie tylko jako niezwykły sportowy wyczyn, lecz także jako spełnienie obietnicy złożonej najbliższej osobie.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Prokuratura w Suwałkach sprawdza, czy 47-letnie rodzeństwo było przetrzymywane przez 30 lat w domu
Prokuratura w Suwałkach sprawdza, czy 47-letnie rodzeństwo było przetrzymywane przez 30 lat w domu
Tak wygląda Moskwa dziś rano. Atak dronów na moskiewską rafinerię
Tak wygląda Moskwa dziś rano. Atak dronów na moskiewską rafinerię