Nagranie krążące w sieci u naszych południowych sąsiadów - brak informacji czy to Czechy czy Słowacja - pokazuje skutki jazdy z prędkością niemal trzy razy przekraczającą dozwoloną. Na nagraniu widać dwie rzeczy: licznik zatrzymany na 220 km/h i to, co zostało z samochodu.

220 na osiemdziesiątce

Na nagraniu widać pozostałości deski rozdzielczej z licznikiem, którego wskazówka zastyga na 220 km/h. Jak wynika z opisu towarzyszącego nagraniu, w miejscu wypadku obowiązywało ograniczenie prędkości do 80 km/h. Kierowca przekroczył je niemal trzykrotnie.

Druga część nagrania pokazuje wrak. Z samochodu nie zostało praktycznie nic - karoseria wgnieciona między pnie drzew, elementy rozrzucone po leśnym poboczu.

Szczegóły nieznane

Brak informacji o liczbie ofiar ani o dokładnych okolicznościach zdarzenia. Przy takiej prędkości i takim obrazie wraku szanse na przeżycie są jednak minimalne.

Warto o tym pamiętać, siadając za kierownicą. Ku przestrodze.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Bierz go!" W galerii Młociny kobieta szczuła psem na klientów. Ponoć wcześniej pies pogryzł dziecko
„Bierz go!" W galerii Młociny kobieta szczuła psem na klientów. Ponoć wcześniej pies pogryzł dziecko
Prezes NIL nie chce aby zarobki lekarzy były jawne. Przestrzega: „dziś my, jutro inne branże"
Prezes NIL nie chce aby zarobki lekarzy były jawne. Przestrzega: „dziś my, jutro inne branże"