Nagranie krążące w sieci u naszych południowych sąsiadów - brak informacji czy to Czechy czy Słowacja - pokazuje skutki jazdy z prędkością niemal trzy razy przekraczającą dozwoloną. Na nagraniu widać dwie rzeczy: licznik zatrzymany na 220 km/h i to, co zostało z samochodu.
220 na osiemdziesiątce
Na nagraniu widać pozostałości deski rozdzielczej z licznikiem, którego wskazówka zastyga na 220 km/h. Jak wynika z opisu towarzyszącego nagraniu, w miejscu wypadku obowiązywało ograniczenie prędkości do 80 km/h. Kierowca przekroczył je niemal trzykrotnie.
Druga część nagrania pokazuje wrak. Z samochodu nie zostało praktycznie nic - karoseria wgnieciona między pnie drzew, elementy rozrzucone po leśnym poboczu.
Licznik zatrzymał się na 220 km/h, w tym miejscu jest ograniczenie do 80 km/h.
— deZeZed (@deZeZed) June 3, 2026
Jak wyglądał samochód po zaliczeniu świerków? Może jedynie da się z niego odzyskać klamkę wewnętrzną...
To jednak nie Polska, a nasi południowi sąsiedzi bez dostępu do morza ;/
Źródło:… pic.twitter.com/ghCsjEcshm
Szczegóły nieznane
Brak informacji o liczbie ofiar ani o dokładnych okolicznościach zdarzenia. Przy takiej prędkości i takim obrazie wraku szanse na przeżycie są jednak minimalne.
Warto o tym pamiętać, siadając za kierownicą. Ku przestrodze.