"Gazeta Wyborcza" dotarła do aktu oskarżenia przeciwko Emilowi S. i Dorocie R. Z dokumentów wyłania się obraz misternej układanki: spółka na Malcie, Żabki kupowane na podstawione osoby i loty helikopterem na koncerty opłacane z pieniędzy inwestorów. Piosenkarkę mają pogrążać nagrania rozmów zabezpieczone na jej własnym telefonie, których fragmenty krążą w mediach już od ponad roku.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie pod koniec czerwca. Emil S., były mąż Dody i producent filmowy znany z serii "Pitbull" czy "Dziewczyn z Dubaju", został oskarżony łącznie o 198 czynów. Prokuratura zarzuca mu m.in. udaremnienie zaspokojenia wierzycieli na ponad 12 mln zł, przywłaszczenie blisko 24 mln zł powierzonych przez inwestorów oraz pranie pieniędzy. Wśród produkcji wymienionych w akcie oskarżenia są m.in. "GROM", "Chłopaki nie płaczą 2" i "Dywizjon 303". Część z tych filmów nigdy nie powstała.
Dorocie R. postawiono jeden zarzut: pomocnictwo w udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli na kwotę ponad 12,2 mln zł. Grozi jej do 5 lat więzienia, jej byłemu mężowi - do 10 lat. Oboje nie przyznają się do winy.
Helikopterem na koncert, rachunek dla inwestorów
Według ustaleń dziennikarza "Wyborczej" Michała Żyłowskiego, który zajrzał do akt sprawy, Emil S. miał fundować żonie luksusowy transport na występy. Za czarterowane samoloty i helikoptery płacił firmową kartą, czyli - jak wskazuje prokuratura - pieniędzmi pochodzącymi od oszukanych inwestorów. Dorota R. miała w ten sposób latać m.in. na koncert w Operze Leśnej w Sopocie w 2018 roku, na Dni Radawy w 2017 roku oraz do Szczecina i Międzyzdrojów w 2019 roku.
Doda już jakiś czas temu oświadczyła, że się cieszy bo nareszcie będzie się mogła broni:
❗️Doda odniosła się do informacji o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko niej i Emilowi S. Podkreśliła, że po ponad pięciu latach będzie mogła przedstawić swoją wersję wydarzeń przed sądem.
— NA CZASIE (@naczasienews) June 25, 2026
Piosenkarka przypomniała, że podczas śledztwa zabezpieczono jej oszczędności na… pic.twitter.com/P84OQA68Gs
❗️Doda odniosła się do informacji o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko niej i Emilowi S. Podkreśliła, że po ponad pięciu latach będzie mogła przedstawić swoją wersję wydarzeń przed sądem.
— NA CZASIE (@naczasienews) June 25, 2026
Piosenkarka przypomniała, że podczas śledztwa zabezpieczono jej oszczędności na… pic.twitter.com/P84OQA68Gs
Spółka na Malcie i Żabki na słupa
We wrześniu 2019 roku na Malcie powstała spółka Ent One Studios Ltd, w której zarządzie zasiedli Emil S. i Dorota R. Zdaniem prokuratury to właśnie tam popłynęły pieniądze, które miały zostać ukryte przed wierzycielami. Kolejnym etapem miało być "wypranie" środków poprzez zakup nieruchomości we Wrocławiu, w których działały sklepy sieci Żabka - formalnie na podstawione osoby, tzw. słupy.
Kluczowym dowodem okazały się nagrania rozmów zabezpieczone na telefonie piosenkarki. Ich fragmenty jako pierwszy opublikował w marcu 2025 roku dziennikarz śledczy Piotr Krysiak, autor książki "Dziewczyny z Dubaju", na portalu Pressmania. Rozmowa pochodzi z początku 2021 roku, a więc sprzed zatrzymania producenta.
W stenogramie Emil S. tłumaczy żonie mechanizm: kupioną gotową spółkę, w której "w KRS-ach nic, tam nas nie ma", oraz księgową pełniącą rolę słupa. "Łańcuch ludzi zbudowałem, żeby pieniądze przez to przelać" - mówi. Dorota R. dopytuje, czy księgowa "im tego nie zabierze" i czy nie działa na dwa fronty. Padają też słowa o trzech milionach, które trzeba przelać na Żabki, oraz o planie podziału udziałów po połowie między małżonków.
Z akt, do których dotarła "Wyborcza", pochodzi natomiast najbardziej absurdalny cytat sprawy. "Mała, chciałem ci dać Żabkę. Sprzedam tę małą Żabkę i oddam ci te 1,5 miliona i będę z tobą kwita" - miał mówić producent do żony. Zdaniem śledczych nagrania świadczą o tym, że piosenkarka była przynajmniej częściowo świadoma działań męża.
Pattinson w castingu i ruble z Rosji
"Wyborcza" opisuje też, jak Emil S. miał przekonywać inwestorów do wykładania pieniędzy. W dokumentach deklarował, że w castingi do jego produkcji zaangażowani są m.in. Marek Kondrat, Piotr Fronczewski, Jakub Gierszał, a nawet Robert Pattinson, gwiazdor "Zmierzchu". Producent miał też nakłaniać świadków do składania fałszywych zeznań, a jednemu z nich obiecywać zapłatę z 90 mln rubli, które rzekomo miał otrzymać z rynku rosyjskiego - już po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie.
Pieniądze miały znikać z kont spółki nawet wtedy, gdy syndyk próbował zabezpieczać majątek w ramach upadłości. Część środków trafiała na prywatne konta, m.in. matka producenta miała otrzymać z USA 170 tys. dolarów i wypłacić je w gotówce.
Co dalej
Dorota R. złożyła wyjaśnienia, w których umniejszała swoją rolę, po czym odmówiła dalszych odpowiedzi. Sąd zastosował wobec niej zabezpieczenie majątkowe na samochodzie marki Porsche. Wcześniej zabezpieczono także m.in. blisko 1,5 mln zł należące do piosenkarki, mieszkanie jej matki oraz zegarek marki Rolex, który dostała w prezencie od męża. W sprawie oskarżone są jeszcze dwie kobiety, w tym krewna producenta, której zarzucono pranie pieniędzy. Sprawę rozpozna Sąd Okręgowy w Warszawie.