Podczas transmisji na żywo Kanału Sportowego w Krakowie do Mateusza Borka i Sławomira Peszki podszedł zamaskowany mężczyzna i kazał dziennikarzowi zejść na bok. Internauci natychmiast powiązali zaczepkę z "Młodą Ferajną", grupą łączoną przez media z niedawnym zabójstwem kibica Hutnika w Nowej Hucie.
Kanał Sportowy zrealizował w Krakowie specjalny program przed sobotnimi derbami, w których Wisła Kraków podejmuje Wieczystą. W trakcie transmisji Mateusz Borek spacerował ulicami miasta ze Sławomirem Peszką, wiceprezesem Wieczystej do spraw sportowych, rozmawiając o nadchodzącym meczu.
Przeszkadzasz pani przejść!
— Kulka1906 (@kulka1906) August 28, 2026
Głąby! 🫣
Ciężki klimat po wydarzeniach w Nowej Hucie
Nawet redaktor Borek i vice prezes Wieczystej musza oglądać się za siebie 😆 pic.twitter.com/2Q7k0moVbz
"Przeszkadzasz pani przejść"
W pewnym momencie za plecami obu panów pojawił się mężczyzna w kominiarce. Podszedł do Borka i nakazał mu zejść na bok, rzucając, że przeszkadza przejść kobiecie z wózkiem. Wyglądało to jednak bardziej na pretekst do zaczepki niż na troskę o przechodniów. Zdezorientowany dziennikarz zastosował się do "prośby" i nie eskalował sytuacji, a program toczył się dalej.
Nagranie momentalnie rozeszło się po sieci, a autor viralowego wpisu na X podpisał je sugestią, że za zaczepką stoi "Młoda Ferajna", czyli grupa, którą media łączą z niedawnym zabójstwem kibica w Nowej Hucie. To jednak wyłącznie internetowa teoria. Tożsamość zamaskowanego mężczyzny nie jest znana i nie wiadomo, czy miał on jakikolwiek związek ze środowiskiem pseudokibiców.
Dlaczego Kraków jest na krawędzi
Zaczepka wydarzyła się w wyjątkowo napiętym momencie. W nocy z 20 na 21 sierpnia na osiedlu Willowym w Nowej Hucie grupa napastników skatowała na śmierć 36-letniego kibica Hutnika Kraków, znanego w środowisku jako "Yankes". Monitoring zarejestrował kilkuminutowy atak z użyciem maczet. Według ustaleń mediów za pobiciem mają stać członkowie "Młodej Ferajny", wspieranej przez pseudokibiców Wisły Kraków. Policja zatrzymała w sprawie kilkanaście osób, ale jak dotąd nikomu nie przedstawiono zarzutów.
To właśnie dlatego incydent z transmisji wywołał takie poruszenie. Borek jest twarzą Kanału Sportowego mocno kojarzoną z Wieczystą, Peszko jest wiceprezesem tego klubu, a zaczepka wydarzyła się w przeddzień derbów z Wisłą, przed którymi policja ściąga do Krakowa posiłki. W tak naelektryzowanej atmosferze nawet pozornie błaha uliczna scenka odczytywana jest jako demonstracja siły.
Wisła Kraków wydała po zabójstwie oświadczenie, w którym potępiła wszelkie akty przemocy i zapowiedziała współpracę z organami ścigania.