Blanka Lipińska nie planuje mieć dzieci i nigdy tego nie ukrywała. Niedawna wizyta w sklepie tylko utwierdziła ją w tym przekonaniu - ale zamiast krytyki, w sieci posypały się komplementy pod adresem matek. Wszystko przez kilkulatkę, która przy kasie przez trzy minuty nie dała mamie spokoju.

Scena przy kasie, która wszystko zmieniła

W poniedziałkowym InstaStory Blanka Lipińska, siedząc w samochodzie, opowiedziała fanom o sytuacji, do której doszło chwilę wcześniej. Stała przy kasie w sklepie, gdy obok pojawiła się kobieta z małą córeczką - mniej więcej czterolatką. Pisarka przyznała, że od razu wyczuła, co ją czeka.

  • Przy trzecim "mamo" zaczęłam liczyć - powiedziała wprost.

I liczyła. W ciągu zaledwie trzech minut dziewczynka zwróciła się do matki osiemnaście razy. Ciągle coś chciała, ciągle o coś pytała: "mamo, a to", "mamo, a mogę", "mamo, mamo". Mama stała spokojnie, odpowiadała, nie traciła panowania nad sobą.

Lipińska była pod wrażeniem. - Ja bym zwariowała przy pierwszych dziesięciu minutach - przyznała bez ogródek, po czym dodała: - Drogie kobiety, decydujące się na bycie matkami, wy macie jakieś nadludzkie możliwości. Wy macie jakieś nadludzkie pokłady spokoju i cierpliwości.

Hołd dla matek - i osobiste wyznanie

Wpis nie skończył się jednak na podziwie dla anonimowej mamy z kolejki. Lipińska wyjaśniła też, dlaczego akurat ona tak mocno to odczuła. Przyznała, że zmaga się z nadwrażliwością sensoryczną - stanem, w którym powtarzające się dźwięki, hałas czy muzyka w tle mogą być wyjątkowo trudne do zniesienia.

  • U mnie wiecznie jest cisza wokół, dlatego że dźwięki wyprowadzają mnie z równowagi. Nieważne, czy to jest muzyka, czy wiertarka - wyjaśniła.

Właśnie dlatego obserwowanie tej sceny w sklepie skłoniło ją do głębszej refleksji. Zaczęła myśleć o rodzicach, którzy sami borykają się z nadwrażliwością sensoryczną, a jednocześnie każdego dnia wychowują dzieci. - Okazuje się, że żyjecie, próbujecie sobie z tym radzić i cierpicie. Tym bardziej łączę się z wami w bólu - powiedziała, zwracając się bezpośrednio do tych rodziców.

Matki odpowiedziały - i nie były idealne

Nagranie wywołało lawinę reakcji. Lipińska w kolejnym materiale pokazała fragmenty komentarzy od matek, które odpowiedziały na jej słowa. Wiele z nich przyznało szczerze, że nie zawsze dysponują nieograniczonymi pokładami cierpliwości - i że im też zdarza się dać ponieść emocjom. Pisarka z wyraźną ulgą przyjęła tę szczerość.

Childfree z wyboru

Blanka Lipińska od lat otwarcie mówi, że macierzyństwo nie jest dla niej. Nie wyklucza przy tym nikogo z oceny - to po prostu jej własny, świadomy wybór. Jak sama przyznała, planuje poddać się sterylizacji - zabieg, na który będzie musiała wyjechać za granicę i zapłacić około 2 tysięcy euro, ponieważ w Polsce wykonanie go u kobiety w jej wieku jest praktycznie niemożliwe.

Swoje uczucia kieruje za to ku dwóm bratankom, których uwielbia. Dla nich też sporządziła testament - w którym zapisała im domy, mieszkania i spółki.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Śmiertelny wypadek w Lublinie. Stan techniczny pojazdu i brawura mogły doprowadzić do tragedii
Śmiertelny wypadek w Lublinie. Stan techniczny pojazdu i brawura mogły doprowadzić do tragedii