Niedobór benzyny wyciąga z Rosjan to, co najgorsze. W Krainie Głupców coraz częściej dochodzi do bójek o paliwo i przepychanek o miejsce w kolejce przy dystrybutorach. Kryzys, który jeszcze niedawno wydawał się problemem regionów przyfrontowych, rozlał się na większość kraju, a kierowcy godzinami czekają, żeby zatankować auta. Lato dopiero się zaczęło, a paliwa już brakuje.

Symbolem chaosu stało się nagranie z Riazania, miejscowości oddalonej o około 200 kilometrów od Moskwy. Widać na nim, jak dwóch mężczyzn zaczyna okładać się pięściami o kolejność tankowania, a do bijących się dobiega trzeci kierowca, próbujący ich rozdzielić. Filmik obiegł rosyjskie media społecznościowe i stał się ilustracją tego, do czego doprowadziły puste baki i jeszcze pustsze stacje.

Skąd nagle braki w „supermocarstwie energetycznym"

Źródłem kryzysu są ukraińskie ataki dronów na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę paliwową. Uderzenia wyłączają zakłady z produkcji na całe miesiące, a dostępne paliwo trafia przede wszystkim na potrzeby wojska. W maju zaatakowano szesnaście rafinerii, w czerwcu co najmniej sześć kolejnych. W efekcie produkcja benzyny spadła o około 25 procent rok do roku, a przerób ropy zszedł do najniższego poziomu od dwóch dekad.

Według Reutersa niedobór benzyny sięga obecnie jednej piątej krajowego zużycia. Hurtowe ceny paliw w rosyjskich magazynach ustanowiły rekordy, przewyższając notowania giełdowe o 80 do 90 procent. Co istotne, kłopoty dotarły do regionów oddalonych nawet o ponad dwa tysiące kilometrów od frontu, w tym na Syberię.

Limity, talony i puste dystrybutory

Skala problemu jest ogromna. Z ustaleń portalu „Wiorstka", który przeanalizował oficjalne komunikaty i skargi mieszkańców, wynika, że masowych doniesień o niedoborach nie odnotowano jedynie w pięciu podmiotach Federacji Rosyjskiej. „Gazeta Wyborcza" pisze z kolei o problemach w 78 regionach oraz na anektowanym Krymie.

W kolejnych obwodach wprowadzono reglamentację. W obwodzie kurgańskim kierowcy mogą kupić maksymalnie 40 litrów benzyny na samochód, w lipieckim i saratowskim limit to 30 litrów, a w wielu miejscach całkowicie zakazano sprzedaży paliwa do kanistrów. Mieszkaniec Czechowa w obwodzie moskiewskim relacjonował, że chciał kupić zaledwie 10 litrów benzyny do kosiarki i spotkał się z odmową.

Na okupowanym Krymie zamknięto wszystkie stacje, a paliwo udostępniono wyłącznie służbom ratunkowym. Wcześniej władze wróciły tam do sowieckiej praktyki sprzedaży benzyny na talony. Kryzys uderzył też w obwód królewiecki, gdzie gubernator Aleksiej Biesprozwannych przyznał, że zużycie paliwa wzrosło niemal dwukrotnie, a kolejki i paniczne zakupy zmusiły władze do ograniczenia sprzedaży do 30 litrów benzyny na auto.

Codzienne życie staje w miejscu

Skutki kryzysu zaczęły uderzać w zwykłych Rosjan. Przeciążony transport publiczny utrudnia dojazdy, a taksówkarze, kurierzy i dostawcy skarżą się na utratę dochodów przez brak paliwa. Część mieszkańców ogranicza jazdę i zostawia samochody pod domem, inni tankują „na zapas". Rosyjskie władze lokalne rzadko przyznają, że za wszystkim stoją ukraińskie ataki, najczęściej tłumacząc sytuację „bezpodstawną paniką" kierowców.

Kreml próbuje gasić pożar importem. Przygotowano nowelizację kodeksu podatkowego, która ma uruchomić dotacje dla firm sprowadzających paliwo, a Moskwa szykuje się do zakupów benzyny z Indii, czyli kraju, któremu wcześniej sprzedawała tanią ropę. Paliwo kupowane jest też z Białorusi, lecz napływające ilości nie wystarczają, by pokryć lukę.

Na razie nic nie wskazuje na szybką poprawę. Ataki na rafinerie trwają, a wraz z sezonem urlopowym popyt na paliwo będzie tylko rósł. Bójki przy dystrybutorach mogą więc okazać się dopiero zapowiedzią tego, co czeka rosyjskich kierowców w najgorętszych miesiącach roku.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Szalony Reporter domaga się wyrzucenia Dody z TVP. Napisał list do rzecznika
Szalony Reporter domaga się wyrzucenia Dody z TVP. Napisał list do rzecznika
Polacy w Chorwacji nagrali tragiczny wypadek motocyklisty. Tak skończyło się wyprzedzanie kolumny aut
Polacy w Chorwacji nagrali tragiczny wypadek motocyklisty. Tak skończyło się wyprzedzanie kolumny aut