Wypadek awionetki na Bemowie. Samolot spadł i stanął w płomieniach, są ofiary

Na warszawskim Bemowie doszło do tragicznego wypadku lotniczego. Mała awionetka rozbiła się tuż przed lotniskiem, a po uderzeniu w ziemię maszyna stanęła w płomieniach. Według wstępnych informacji na pokładzie znajdowały się dwie osoby. Najprawdopodobniej obie poniosły śmierć. Na miejscu pracują strażacy, policja oraz inne służby.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 25 czerwca, około południa w rejonie lotniska Warszawa-Bemowo.

Samolot nie doleciał do lotniska

Zgłoszenie o katastrofie trafiło do służb po tym, jak niewielki samolot spadł na ziemię w rejonie zabudowań przed lotniskiem. Według relacji straży pożarnej maszyna nie doleciała do lotniska i zapaliła się.

Z pożarem walczyli strażacy. Jak przekazał bryg. Przemysław Girgiel ze stołecznej straży pożarnej, służby otrzymały zgłoszenie o katastrofie awionetki, która nie dotarła do lotniska i stanęła w ogniu.

Na pokładzie dwie osoby

Z pierwszych informacji, które służbom przekazało lotnisko, wynika, że w samolocie podróżowały dwie osoby. Najprawdopodobniej obie zginęły. To ustalenia wstępne, a okoliczności zdarzenia są dopiero wyjaśniane.

Służby na miejscu

Teren katastrofy został zabezpieczony przez policję i straż pożarną. Jak poinformowała nadkom. Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o spadnięciu samolotu i wybuchu pożaru, a wszystkie czynności są w toku.

Policja zaznaczyła, że szczegółowe informacje dotyczące przyczyn i przebiegu katastrofy będzie przekazywać Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która zajmie się wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia.

Co dalej

Na obecnym etapie nie ustalono jeszcze, co doprowadziło do wypadku. Przyczynami katastrofy zajmie się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, a równolegle czynności prowadzić będą policja i prokuratura. Tożsamość ofiar oraz przebieg lotu pozostają na razie przedmiotem ustaleń służb.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Mer Lwowa ogłosił w Gdańsku podpisanie sześciu umów. Wśród partnerów ani jednej polskiej firmy
Mer Lwowa ogłosił w Gdańsku podpisanie sześciu umów. Wśród partnerów ani jednej polskiej firmy
Przyniosła na komendę paczkę, której nie zamawiała. Wtedy „eksplodowała" policjantowi w twarz
Przyniosła na komendę paczkę, której nie zamawiała. Wtedy „eksplodowała" policjantowi w twarz