Jest finał sprawy z placu zabaw przy ulicy Polarnej w Legnicy. Kobieta podejrzana o zaatakowanie ukraińskich nastolatków została zatrzymana i doprowadzona do prokuratury, gdzie usłyszała zarzuty. Poinformowała o tym legnicka komenda.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 lipca, około godziny 21.00, na placu zabaw w okolicy krytej pływalni "Delfinek".

Poszło o język

Sprawę nagłośniła w mediach społecznościowych matka jednej z pokrzywdzonych dziewczynek. Z jej relacji wynika, że dzieci bawiły się w grupie na placu zabaw, gdy podeszła do nich kobieta przebywająca tam z własnymi dziećmi. Zwróciła nastolatkom uwagę, że będąc w Polsce posługują się językiem ukraińskim.

Potem miało dojść do kolejnych zaczepek, a przy jednej z nich - do uderzenia. Pokrzywdzone to 13-letnie obywatelki Ukrainy.

Wersję matek według prokuratury potwierdza miejski monitoring.

Nagrania i świadkowie

Zaraz po zgłoszeniu policjanci zaczęli odtwarzać przebieg całej sytuacji. Zabezpieczali i analizowali nagrania, ustalali świadków, prowadzili czynności procesowe.

To wystarczyło, by szybko wytypować podejrzaną - 26-latkę z Legnicy. W środę kobietę zatrzymano i doprowadzono do Prokuratury Rejonowej w Legnicy.

Zarzut dyskryminacji

Pierwszy zarzut to art. 157 § 2 Kodeksu karnego - spowodowanie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż siedem dni.

Drugi jest poważniejszy. Prokurator postawił kobiecie zarzut z art. 119 § 1 kk, dotyczący stosowania przemocy lub groźby bezprawnej wobec innej osoby, w tym przypadku - z powodów narodowościowych. Śledczy uznali przy tym, że czyn miał charakter chuligański.

Łącznie 26-latce grozi kara do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Dozór i zakazy zbliżania

Prokurator zastosował wobec kobiety środki zapobiegawcze. To dozór Policji, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych i ich matek oraz zakaz wstępu na plac zabaw przy ulicy Polarnej.

Postępowanie jest w toku. 26-latka pozostaje na tym etapie osobą podejrzaną, a o jej winie rozstrzygnie sąd.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Stanowski ujawnił, ile zapłacili za wynajem autokaru na akcję Łatwoganga. Kwota wielu zaskoczyła
Stanowski ujawnił, ile zapłacili za wynajem autokaru na akcję Łatwoganga. Kwota wielu zaskoczyła
Nieoczekiwany zwrot w sprawie wypadku na przejeździe w Częstochowie. Zarzuty usłyszał kierowca autobusu, który jechał za osobówką
Nieoczekiwany zwrot w sprawie wypadku na przejeździe w Częstochowie. Zarzuty usłyszał kierowca autobusu, który jechał za osobówką