Rodzice wyszli z domu, a 16-latek sięgnął po kluczyki. Koniec przejażdżki? Mercedes w polu, trzech nastolatków w szpitalu i jeden z nich w ciężkim stanie.

Rodzice wyszli, syn wziął kluczyki

Do zdarzenia doszło w niedzielę nad ranem w miejscowości Rozdoły w gminie Sitno w powiecie zamojskim. 16-letni mieszkaniec gminy, wykorzystując nieobecność rodziców, zabrał kluczyki od rodzinnego Mercedesa. Wsiadł za kółko razem z dwoma rówieśnikami z powiatu hrubieszowskiego i ruszył na przejażdżkę.

Brak uprawnień, brak doświadczenia za kierownicą, za duża prędkość - i alkohol w organizmie. Na skrzyżowaniu chłopak nie zdołał wykonać bezpiecznego manewru. Mercedes uderzył najpierw w znak drogowy, a następnie w nasyp ziemi. Pojazd zatrzymał się w polu, kilkadziesiąt metrów dalej.

Zamiast zadzwonić po pomoc - uciekli z miejsca

Po wypadku żaden z nastolatków nie wezwał służb ratunkowych. Kierujący i jeden z pasażerów zostali odwiezieni do domu przez 19-latka z gminy Sitno. Drugi pasażer przyszedł tam pieszo - o własnych siłach.

O wypadku policja dowiedziała się z zupełnie innego źródła. Zgłoszenie alarmowe zostało automatycznie wygenerowane przez telefon komórkowy jednego z uczestników zdarzenia i trafiło do dyżurnego zamojskiej komendy. Policjanci pojechali bezpośrednio do miejsca zamieszkania 16-latka i stamtąd ustalili dalszy przebieg zdarzeń.

Pół promila u 16-latka, alkohol też u 19-latka

Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości - 16-letni kierowca miał ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie. Na tym jednak nie koniec. 19-latek, który wywiózł dwóch rannych nastolatków z miejsca wypadku zamiast wezwać pomoc, również prowadził pod wpływem alkoholu.

Wszyscy uczestnicy wypadku wymagali pomocy medycznej i zostali przetransportowani do szpitala. Jeden z nich przebywa w ciężkim stanie.

Co grozi 16-latkowi?

Nieletni kierowca odpowie przed sądem rodzinnym. Choć nie osiągnął jeszcze wieku odpowiedzialności karnej za prowadzenie pojazdu, sąd może zastosować wobec niego środki wychowawcze lub poprawcze. Rodzice z kolei mogą ponieść konsekwencje za niedostateczny nadzór nad dzieckiem. Sprawą zajmują się policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Browar za browarem za kierownicą autobusu miejskiego. Reakcja świadka zapobiegła tragedii
Browar za browarem za kierownicą autobusu miejskiego. Reakcja świadka zapobiegła tragedii
Po ciężkiej walce Marianna wypoczywa nad basenem. Chwali się o 10 lat młodszym partnerem
Po ciężkiej walce Marianna wypoczywa nad basenem. Chwali się o 10 lat młodszym partnerem