Nie udzielił pomocy potrąconej pieszej i odjechał z miejsca zdarzenia. Policjanci z Kórnika już następnego ranka zatrzymali podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku w Robakowie. 22-letni obywatel Gruzji nie miał uprawnień do kierowania, a badanie krwi wykazało w jego organizmie obecność marihuany. Potrącona 27-latka zmarła w szpitalu.
Potrącił i odjechał
Do wypadku doszło 8 sierpnia około godziny 23 w Robakowie w gminie Kórnik. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący Oplem, jadąc ulicą Szkolną, potrącił jedną z dwóch pieszych idących poboczem. Były to matka i córka.
27-latka doznała bardzo poważnych obrażeń, między innymi głowy. Kierowca nie zatrzymał się, by udzielić jej pomocy i odjechał z miejsca zdarzenia.
Wpadł następnego ranka
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów i służby ratunkowe, a funkcjonariusze rozpoczęli intensywne poszukiwania sprawcy, w których wykorzystano między innymi psa tropiącego. Niedługo po wypadku odnaleziono porzucony samochód, który brał udział w potrąceniu.
Równolegle policjanci z komisariatu w Kórniku, wspierani przez funkcjonariuszy Oddziałów Prewencji Policji KWP w Poznaniu, prowadzili czynności operacyjne zmierzające do ustalenia, kto siedział za kierownicą. Efekt przyszedł następnego dnia nad ranem, gdy zatrzymano podejrzanego o spowodowanie wypadku.
Okazał się nim 22-letni obywatel Gruzji. Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a wynik badania laboratoryjnego krwi wykazał w jego organizmie obecność marihuany.
Kobieta zmarła w szpitalu
Kilka dni później do policjantów dotarła tragiczna informacja. Mimo wysiłków lekarzy 27-letnia kobieta zmarła w szpitalu.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 22-latkowi zarzutów spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz oddalenia się z miejsca zdarzenia. Okoliczności sprawy zaostrzają odpowiedzialność karną, mężczyźnie grozi od 3 do 16 lat więzienia. Decyzją sądu, na wniosek prokuratora, został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.