Chciał skręcić na parking przy przydrożnym sklepie - ale przy prawie 3,5 promila alkoholu we krwi skończyło się to wjazdem do rowu i uderzeniem w betonowy przepust. Gdy próbował uciec z miejsca zdarzenia, drogi zatarasowali mu świadkowie.
Skręt na parking i wylądowanie w rowie
Do zdarzenia doszło 2 czerwca rano na terenie powiatu gliwickiego. 33-letni kierowca audi jechał drogą, przy której stał przydrożny sklep. Gdy zaczął skręcać w kierunku parkingu, utracił panowanie nad pojazdem. Audi wyjechało z jezdni, wpadło do przydrożnego rowu i uderzyło podwoziem w betonowy przepust.
Po zatrzymaniu auta z samochodu wysiadła pasażerka. Jej cel był prosty - udała się do sklepu po alkohol. Chwilę po niej wyszedł sam kierowca. Oboje mieli jeden plan: oddalić się z miejsca zdarzenia i udawać, że nic się nie stało.
Świadkowie nie pozwolili uciec
Plan spalił na panewce. Osoby, które były świadkami całego zajścia, natychmiast zareagowały. Zablokowały kierowcę, uniemożliwiając mu odejście, i jednocześnie wezwały policję. Gdy na miejscu pojawili się funkcjonariusze, 33-latek nie miał już gdzie uciec.
Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości - mężczyzna miał w organizmie prawie 3,5 promila alkoholu. Przy takim stężeniu czas reakcji jest praktycznie zerowy, koordynacja ruchowa niemal nie istnieje, a utrata panowania nad pojazdem to kwestia chwili - co zresztą kierowca udowodnił w praktyce, nie mogąc trafić nawet na parking.
Samochód przepadnie na rzecz Skarbu Państwa
Policjanci z Komisariatu Policji w Knurowie, którzy prowadzą dalsze czynności w sprawie, zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Jednocześnie zabezpieczyli samochód na poczet przyszłego przepadku pojazdu. Zgodnie z przepisami obowiązującymi od marca 2026 roku, w przypadku kierowców z zawartością alkoholu powyżej 1,5 promila sąd ma obowiązek orzec przepadek pojazdu mechanicznego na rzecz Skarbu Państwa. Przy 3,5 promila los audi jest przesądzony.
Za prowadzenie pojazdu w stanie głębokiej nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
"Widzisz - reaguj"
Sprawa wpisuje się w kampanię śląskiej policji pod hasłem "Widzisz - reaguj", zachęcającą świadków niebezpiecznych sytuacji na drodze do interwencji. Reakcja postronnych osób w powiecie gliwickim była modelowa - szybka, zdecydowana i skuteczna. Gdyby 33-latek zdołał oddalić się z miejsca zdarzenia, cała sprawa mogłaby w ogóle nie trafić do policji.