Patostreamer Daniel Magical zjawił się dziś w Sejmie i stanął przed kamerami dziennikarzy. Oskarżył Roberta Biedronia o celowe niszczenie jego i partnerki dla politycznych zasięgów. Powiedział też, że europoseł „zgarnia pieniążki z legalnej działalności jego kobiety".
„Pan Biedroń nas szkaluje i niszczy"
Daniel Zwierzyński, znany w sieci jako Daniel Magical, przyszedł do Sejmu - jak sam tłumaczył - „walczyć o swoje". W rozmowach z dziennikarzami wprost oskarżył europosła Roberta Biedronia o działanie z czystego wyrachowania. „Pan Biedroń nas szkaluje i niszczy. Robi na tym potężne zasięgi, a gdziekolwiek się nie pokażemy, to wyzywają nas od patologii" - mówił.
W ocenie Daniela działania Biedronia mają bezpośrednie przełożenie finansowe na działalność Natalii. Twierdzi, że europoseł „zgarnia z legalnej działalności jego kobiety pieniążki", zarabiając na ich rozgłosie, jednocześnie przyczyniając się do kolejnych banów i utraty przez parę źródła dochodu. Natalia ze swojej strony oceniła całą sprawę jako „zagrywkę polityczną po to, żeby było o nim głośno".
"Pan @RobertBiedron nas szkaluje i niszczy. Robi na tym potężne zasięgi, a gdziekolwiek się nie pokażemy, to wyzywają nas od patologii."
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) June 10, 2026
Daniel "Magical" Zwierzyński podczas wizyty w Sejmie pic.twitter.com/sydCru1B0S
Mejza jako gospodarz, Kukiz w tle
Na pytanie o to, kto wpuścił ich do Sejmu, Magical odpowiedział bez wahania: „Pan Łukasz Mejza". Były wiceminister sportu, który w kwietniu 2026 roku został wyrzucony z PiS i działa teraz jako poseł niezrzeszony, skorzystał z przywileju poselskiego i wystawił przepustkę dla pary. Obecny przy rozmowie z mediami mężczyzna przedstawił się jako asystent posła Pawła Kukiza i wyjaśnił, że Mejza „zainteresował się sprawą i chciał podjąć temat z pozycji parlamentarnej".
Wizyta zbiegła się nieprzypadkowo z toczącą się tego samego dnia w Sejmie debatą nad projektami ustaw wymierzonych w patostreaming. Ministerstwo Cyfryzacji zaprezentowało dwa nowe projekty zakładające m.in. kryminalizację transmisji, podczas których dochodzi do przestępstw.
"Kto nas wprowadził? Pan poseł @lukaszmejza. (...) Ludzie we wszystko wierzą. Pan Biedroń jest jak komar, a ja jestem żywicielem. Ciągle tylko Magical i Magical."
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) June 10, 2026
Daniel "Magical" Zwierzyński podczas wizyty w Sejmie pic.twitter.com/F9R12g8UVO
Daniel tłumaczy wyroki, Natalia broni kłótni
Podczas rozmowy z dziennikarzami Magical starał się też zmierzyć z pytaniami o swoją przeszłość sądową. Wyrok za podżeganie do nienawiści - związany z pochwalaniem zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - zbagatelizował. Przekonywał, że „niefortunnie przeczytał komentarz" na streamie, podczas którego trwała zbiórka dla WOŚP. „Sąd mnie za to skazał, ponieważ to było na moim kanale. Wziąłem za to odpowiedzialność, ale to nie było świadome i w życiu nie podżegałbym do takich rzeczy" - mówił.
Natalia z kolei broniła się przed etykietką patostreamerki. „Czy kłótnia między partnerami to patologia? W Sejmie też cały czas się kłócą" - powiedziała, tłumacząc, że ich spory wynikały z problemów w relacji i trudności w komunikacji. Para zapowiedziała przy okazji założenie fundacji pomagającej dzieciom z rodzin dotkniętych alkoholem i przemocą.
Kotula chce wyjaśnień, politycy oburzeni
Wizyta Magicala wywołała natychmiastową burzę. Katarzyna Kotula z Lewicy zapowiedziała złożenie zapytania do Kancelarii Sejmu i Straży Marszałkowskiej w sprawie tego, jak skazany patostreamer w ogóle znalazł się w parlamencie. Chce ustalić, czy Dział Przepustek wiedział, o kim mowa. „Mówimy o osobie skazanej za agresję, promowanie przemocy, wulgaryzmy i nadużywanie alkoholu" - podkreśliła posłanka. Wskazała też, że jeśli wiedzy nie było, należy rozważyć działania uniemożliwiające takim osobom wchodzenie do Sejmu w przyszłości.
Barbara Nowacka oceniła całą sytuację jednym słowem: „Straszne". Robert Biedroń napisał wprost: „Dwóch przestępców na jednym zdjęciu. Obaj nigdy nie powinni byli znaleźć się w Sejmie."
Kim jest Daniel Magical
Daniel Zwierzyński z Torunia przez lata prowadził transmisje, podczas których dochodziło do przemocy, libacji alkoholowych i publicznego poniżania innych ludzi. Na jego koncie są wyroki sądowe za pobicie, znieważanie w internecie i nakłanianie do składania fałszywych zeznań. Mimo wielokrotnych banów na TikToku, Kicku i innych platformach nieustannie powraca z nowymi kontami. Regularnym wrócikiem w tej walce jest właśnie Robert Biedroń, który aktywnie zgłasza kolejne konta pary i naciska na platformy, by te egzekwowały zakazy.