Dwuminutowe nagranie z lekcji w poznańskiej szkole Cosinus trafiło w weekend do sieci i błyskawicznie obiegło internet. Słychać na nim, jak nauczyciel wyzywa uczniów od krw, szmt i kretynów. Szkoła wszczęła postępowanie dyscyplinarne. Część uczniów staje jednak w obronie pedagoga.
Co słychać na nagraniu
Materiał opublikował na platformie X. Nagranie zaczyna się w momencie, gdy sytuacja w sali jest już napięta. Nauczyciel - jak wynika z treści nagrania, prowadzący zajęcia z języka angielskiego - wykrzykuje do uczniów:
"Już! Cała tutaj wypć! Kr*wy, szm*ty pie! Wyp*******ć! Wk*rwiłeś mnie, kr*wa. Po ch*j ja tutaj siedzę w sobotę. Po ch*j ja do państwa przychodzę? A państwo będą pie******ć jak szm*ty ostatnie. K*rwa, pie***lę to. Na kretynów zawsze muszę, krwa, krzyczeć."
Gdy jeden z uczniów próbował spokojnie zwrócić uwagę, żeby nauczyciel się tak do niego nie odzywał, usłyszał w odpowiedzi: "Bo jesteś kretynem, krwo." Nagranie rejestruje też chwilę po przerwie - po ponownych przeprosinach uczniów ton mężczyzny błyskawicznie się zaostrzył. "Ch*j państwu w d**ę za takie moje traktowanie. K*rwy pie**e. Przepraszam państwa, ale ci którzy mówią, to k*rwy - reszta państwa jest spoko" - powiedział, po czym prawdopodobnie opuścił salę.
Przyczyną wybuchu miała być rozmowa dwójki uczniów podczas lekcji.
🤔 GDYBY KAŻDY NAUCZYCIEL MÓWIŁ TO CO MYŚLI 🤔 pic.twitter.com/VoYS1HGYx7
— Bartek (@Vyrewolwerowany) June 5, 2026
Cosinus: zachowanie nieakceptowalne
Artur Siwak, kierownik oddziału ds. organizacyjno-administracyjnych Cosinus Poznań, potwierdził, że mężczyzna na nagraniu jest nauczycielem placówki. Szkoła wydała oficjalne oświadczenie.
"Po zapoznaniu się z nagraniem oraz wstępnej analizie okoliczności zdarzenia uznano, że przedstawione zachowanie jest nieakceptowalne i niezgodne ze standardami obowiązującymi w naszej placówce. Wobec nauczyciela zostały podjęte działania dyscyplinarne przewidziane przepisami prawa oraz regulaminem szkoły" - czytamy w komunikacie.
Szkoła zapewniła też, że przeprowadzono rozmowy z klasą i zapewniono uczniom wsparcie pedagogiczne.
Nauczyciel uczy też w publicznym liceum
W opisie nagrania na kanale @poznan_moment pojawiła się informacja, że mężczyzna na co dzień naucza również w publicznym liceum na Winogradach. Rzeczniczka Praw Uczniowskich w Poznaniu Agata Dawidowska przyznała, że czegoś takiego jeszcze nie słyszała. "Zdarza się, że nauczyciel wyrazi się nie tak jak powinien, ale nie, że obraża uczniów. Czegoś takiego jeszcze nie słyszałam" - powiedziała w rozmowie z Głosem Wielkopolskim.
Uczniowie: to był prowokowany wybuch
Po publikacji nagrania zaczęły odzywać się osoby, które stają murem za nauczycielem. Jedna z uczennic napisała wprost: "Ten pan naprawdę jest ofiarą w tej klasie." Według jej relacji, nagranie pokazuje jedynie finał wielotygodniowej batalii - pedagog miał paść ofiarą zorganizowanego nękania ze strony grupy słuchaczy.
Inna osoba związana ze szkołą, Aneta Dobielska, twierdziła, że tamta grupa "nie słuchała go w ogóle" - rozmawiała, krzyczała, jadła, "robiła, co chciała", a w dniu incydentu słychać było, jak uczniowie rzucają między sobą krzesłami.
Z innych relacji wynika, że nauczyciel był bliski rękoczynów i "prawie dostał zeszytem." Pojawiły się też głosy, że nie był to odosobniony incydent, a pedagog miał czuć się bezkarny ze względu na rzekome bliskie relacje z dyrekcją.
Szkoła nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła żadnej z tych wersji - postępowanie wyjaśniające trwa.