Rafał Brzoska należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich przedsiębiorców, a jego nazwisko odmieniano przez wszystkie przypadki podczas głośnej zbiórki Łatwoganga. Teraz twórca InPostu opowiedział, jak szybko zapadła decyzja o przekazaniu na nią sześciu milionów złotych. Z jego relacji wynika, że cała sprawa zajęła dosłownie chwilę i jeden krótki call.
Charytatywny stream Łatwoganga, czyli Piotra Garkowskiego, był jednym z największych wydarzeń internetowych ostatnich miesięcy. Dziewięciodniowa transmisja na rzecz Fundacji Cancer Fighters, wspierającej dzieci i młodzież chorujące na nowotwory, zakończyła się rekordowym wynikiem przekraczającym 250 milionów złotych. W akcję włączyły się gwiazdy, sportowcy, zwykli internauci i duże firmy.
Jeden call i decyzja zapadła
Brzoska był jednym z najhojniejszych darczyńców. Najpierw wraz z żoną Omeną Mensah przekazał 300 tysięcy złotych, następnie wspólnie z InPostem dołożył kolejne kwoty, aż łączna suma wpłaty sięgnęła sześciu milionów złotych. Teraz biznesmen zdradził, jak błyskawicznie podejmował te decyzje.
"Ja byłem na callu z dwoma osobami, mówię robimy? Robimy! Podbijamy? Podbijamy! Czy ja się pytałem jakiegoś mojego amerykańskiego inwestora, czy ja mogę... wrzucić sześć baniek na akcję...?" - mówił Brzoska, podkreślając, że nie musiał nikogo prosić o zgodę ani konsultować przelewu z zagranicznymi udziałowcami.
Rafał Brzoska o tym, z jaką łatwością wrzucił 6 baniek na akcję Łatwoganga:
— deZeZed (@deZeZed) June 24, 2026
"Ja byłem na callu z dwoma osobami, mówię robimy? Robimy! Podbijamy? Podbijamy! Czy ja się pytałem jakiegoś mojego amerykańskiego inwestora, czy ja mogę... wrzucić sześć baniek na akcję...?" pic.twitter.com/rmps8iYou0
Sprawna decyzja docenia przez internautów
Sposób, w jaki Brzoska opisał całą sytuację, czyli bez korporacyjnych procedur, bez długich narad i bez oglądania się na inwestorów, spodobał się internautom. W jego słowach widać przede wszystkim przekonanie, że w przypadku pomocy chorym dzieciom nie ma na co czekać.
Sama zbiórka Łatwoganga przeszła już do historii polskiego internetu jako największa tego typu akcja, a zaangażowanie biznesu pokazało, że format charytatywnego streamu potrafi połączyć wokół jednego celu zarówno widzów, jak i największe firmy w kraju.