Kilka dni temu pisaliśmy o nietypowej propozycji, którą Puszbarber i Werka skierowali do Dody. Adrian Salwa zaoferował artystce milion złotych za wspólny film z Weroniką na tak zwanej niebieskiej platformie, a na odpowiedź dał jej 48 godzin. W opisie tamtego nagrania pojawiło się też zaczepne dopowiedzenie, że jeśli Doda się nie zgodzi, propozycja trafi do mamy Werki. No i wygląda na to, że Doda całą sprawę po prostu olała, więc Werka postanowiła przejść do planu B.

Tym razem Werka zwróciła się już bezpośrednio do swojej mamy. W nagraniu mówi, że wie, iż razem już nie nagrywają, ale bardzo ją kocha i ma dla niej propozycję. W zamian za wspólny content na niebieską platformę obiecuje kupić jej auto z salonu i zabrać ją na wakacje. Na podjęcie decyzji, podobnie jak wcześniej Doda, mama Werki również dostała 48 godzin. „Czekam na Twoją decyzję. Twoja Weronisia” — kończy swoją wiadomość influencerka.
Cała akcja od początku wyglądała jak internetowa prowokacja obliczona na zasięgi, ale trzeba przyznać, że Werka konsekwentnie ciągnie temat dalej. Najpierw była Doda, teraz jest własna mama, a w komentarzach internauci zastanawiają się, gdzie właściwie przebiega granica takiego show. Jedni traktują to jako kolejną odsłonę marketingu i nabijania wyświetleń, inni piszą wprost, że wciąganie w to rodziny jest już mocno przekroczoną granicą. Niezależnie od oceny, efekt jest dokładnie taki, jakiego można się było spodziewać: o Werce znowu zrobiło się głośno.
