Strażacy z OSP Witnica w zachodniopomorskiem są przyzwyczajeni do nocnych alarmów. Ten jeden był jednak inny niż wszystkie. Sami najlepiej oddali to, co przeżyli tamtej nocy.

"Dzisiejszej nocy stała się dla nas tragedia, obudził nas alarm, jak każdy do wyjazdu, przybiegając na miejsce nie uwierzyliśmy własnym oczom" - napisali ochotnicy na swoim profilu na Facebooku.

Bo kiedy po godz. 4 nad ranem zerwali się z łóżek i pobiegli do jednostki, na miejscu zastali coś, na co nikt nie był gotowy. Paliła się ich własna remiza.

Ogień objął część budynku i przedostał się do garażu. Wewnątrz stał średni samochód ratowniczo-gaśniczy, który po pożarze nie nadaje się już do użytku. A to nie był byle jaki wóz.

Nowy wóz spłonął niemal na oczach strażaków

Smutek w jednostce jest tym większy, że w Witnicy niedawno świętowano zakup tego pojazdu. Kosztował ponad 1,3 mln zł i miał przez długie lata służyć ochotnikom podczas akcji. Zamiast tego spłonął, zanim zdążył się na dobre zapisać w historii jednostki.

Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. Straty są jednak dotkliwe - ogień uszkodził część remizy, a jednostka z dnia na dzień została bez najważniejszego sprzętu.

Cztery jednostki w akcji

Z żywiołem walczyło kilka zastępów. Na miejsce przyjechały OSP Moryń, OSP Mieszkowice oraz JRG Gryfino. Na miejscu pojawiła się też policja, która ma teraz ustalić, co dokładnie było przyczyną pożaru.

Strażacka brać nie zostawiła ich samych

Wiadomość szybko poruszyła całe środowisko. Głos zabrał m.in. Andrzej Wiśniewski, były naczelnik Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gryfinie.

"Całą społecznością strażacką jesteśmy dziś z Wami. Wiemy, ile serca, pracy, poświęcenia i wspomnień kryje się w murach każdej remizy. To nie tylko budynek, to miejsce służby, braterstwa i gotowości do niesienia pomocy o każdej porze dnia i nocy" - napisał.

I dodał to, czego witniccy strażacy pewnie teraz najbardziej potrzebują. "Wierzymy, że podniesiecie się po tej tragedii, a Wasza remiza znów stanie się miejscem, z którego będziecie wyjeżdżać do ratowania innych. Trzymajcie się. Cała strażacka brać jest dziś z Wami".

Trzymamy kciuki za witnickich ochotników. Oby jak najszybciej wrócili do służby.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Nagranie z gryfickiego lasu chwyta za serce. Młody wilczek przywołuje swoją mamę
Nagranie z gryfickiego lasu chwyta za serce. Młody wilczek przywołuje swoją mamę
Kierowca BMW przesadził z modyfikacjami. Stracił dowód rejestracyjny i zapłaci 2 tysiące mandatu
Kierowca BMW przesadził z modyfikacjami. Stracił dowód rejestracyjny i zapłaci 2 tysiące mandatu