Ewa Makówka ukończyła Ironmana. Przez długi czas służyła jako obiekt żartów w internecie - ale kiedy naprawdę stanęła na starcie, coś w tej społeczności się zmieniło. Beka zamieniła się w autentyczny doping.

Od hejtu do dopingu - jak zmieniło się nastawienie?

Kiedy Ewa Makówka ogłosiła, że weźmie udział w zawodach Ironman, internet zareagował tak, jak to internet ma w zwyczaju - falą memów, komentarzy i podśmiewywania. Niewielu brało to poważnie. Tymczasem ona po prostu wzięła i wystartowała.

I wtedy nastąpił przełom. W miarę jak zawody trwały, a Ewa pokonywała kolejne etapy, ton komentarzy w sieci zaczął się zmieniać. Ludzie, którzy jeszcze kilka godzin wcześniej mieli z niej bekę, zaczęli szczerze jej kibicować. Nie ironicznie, nie z dystansem - ale naprawdę.

instagram

Przez długi czas przed Trombą

Jednym z ciekawszych wątków całej rywalizacji był jej wynik na tle innych uczestników ze świata influencerów. Przez większą część zawodów Ewa była... przed Trombą. Sytuacja odwróciła się dopiero na ostatnim etapie - podczas biegu - kiedy Tromba zdołał ją wyprzedzić. To tylko podkreśla, jak bardzo poważnie podeszła do całego startu.

Patecki kibicował. Naprawdę.

Na trasie pojawiło się sporo znanych twarzy ze świata polskiego internetu, w tym Patecki. Choć jego obecność na zawodach była zapewne podyktowana przede wszystkim wsparciem dla Tromby i innych znajomych, nie szczędził też dopingu Ewie - i to bardzo głośnego. Trudno sobie wyobrazić, żeby to nie zrobiło na niej wrażenia.

Internet zalany relacjami

Zawody Ewy Makówki odbiły się szerokim echem w sieci - filmów i relacji z jej udziałem pojawiły się dziesiątki. Materiały z każdego etapu: pływania, jazdy na rowerze i biegu, krążyły po platformach i generowały kolejne fale reakcji. Gdzie się nie wejdzie - tam Ewa.

Co to mówi o internetowej społeczności?

Ta historia jest w gruncie rzeczy o czymś więcej niż tylko o ukończeniu jednego z najtrudniejszych triathlonów na świecie. Pokazuje pewien mechanizm, który w polskim internecie pojawia się coraz częściej - beka i hejt mogą współistnieć z autentycznym szacunkiem, który wyłania się wtedy, gdy ktoś naprawdę coś zrobi. Kiedy przestaje być tylko postacią do komentowania, a staje się kimś, kto po prostu wstał i dał radę.

Ironman to dystans, który wielu wytrenowanym sportowcom zajmuje cały rok przygotowań. 3,8 km wpław, 180 km na rowerze i 42 km biegu maratońskiego - to nie jest coś, z czego można żartować. I internet - przynajmniej przez chwilę - to zrozumiał.

@kozaczek_pl

Ewa Makówka ukończyła IRONMAN!

♬ oryginalny dźwięk - KOZACZEK
DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Śmiertelny wypadek w Lublinie. Stan techniczny pojazdu i brawura mogły doprowadzić do tragedii
Śmiertelny wypadek w Lublinie. Stan techniczny pojazdu i brawura mogły doprowadzić do tragedii