KęKę doznał poważnej kontuzji podczas sobotniego koncertu w Białobrzegach. Radomski raper spadł ze sceny w trakcie wykonywania jednego z utworów i trafił do szpitala ze złamaniem nogi. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery uczestników - nagrania błyskawicznie obiegły sieć.
Do wypadku doszło podczas wykonywania piosenki „Wyj*bane (Tak Mocno)". KęKę poruszał się po scenie, gdy w pewnym momencie niespodziewanie zniknął z pola widzenia - spadł z jej krawędzi. Nagrania z koncertu szybko pojawiły się na TikToku i w mediach społecznościowych, wywołując niepokój wśród fanów artysty.
@baze3210 ♬ oryginalny dźwięk - baze
„Skończyła mi się scena. Upadek był bolesny"
Sam raper skomentował zdarzenie w materiale wideo opublikowanym na Instagramie, przyznając wprost, że po prostu zabrakło mu sceny pod nogami i upadek okazał się bardzo bolesny. KęKę ujawnił przy okazji, że miał ambitny plan zdobycia Mont Blanc w jeden dzień - plany pokrzyżowało mu jednak złamanie nogi.
„Złamany, nie załamany"
Po przewiezieniu do szpitala lekarze potwierdzili złamanie nogi. Mimo bolesnej kontuzji KęKę nie stracił dobrego humoru i szybko odezwał się do fanów przez InstaStories, pisząc po prostu: "Złamany, nie załamany".
Raper trafił na SOR do Radomia, skąd opublikował kolejne nagranie. W filmiku zachwalał standard tamtejszego szpitalnego oddziału ratunkowego i podziękował personelowi medycznemu za opiekę. - Chciałem powiedzieć, że SOR w Radomiu jest przepiękny, nowoczesny. Jak się łamać, to tylko tu. Lekarz i kadra są świetni, bardzo mi się podobało - mówił artysta.
Najbliższe plany pod znakiem zapytania
Na razie nie wiadomo, jak długo KęKę będzie wyłączony z aktywności scenicznej ani czy kontuzja wymusi zmiany w jego harmonogramie koncertowym. Wśród nadchodzących wydarzeń, w których raper miał uczestniczyć, figuruje m.in. duże wspólne show z PRO8L3M, Pezetem, Grubsonem, Paluchem i Louis Villain w Strefie 57 w Przytkowicach - zaplanowane na 6 czerwca.
