Łatwogang, który realizuje obecnie wymagające wyzwanie rowerowe, napotkał poważne problemy zdrowotne. Podczas relacji na żywo ze stacji benzynowej w Wolbromiu, twórca przekazał widzom niepokojące informacje na temat swojego stanu fizycznego. Mimo to stanowczo zapowiedział, że nie zamierza przerywać podróży i jedzie dalej.
W trakcie transmisji twarcie opisał swoje dolegliwości. Wyznał, że zmaga się z nagłym rozwolnieniem oraz nietypowym, białym stolcem, co mocno go zaniepokoiło. Dodatkowo pojawiły się u niego problemy z dusznościami oraz uciążliwy kaszel, któremu towarzyszy ostry ból w klatce piersiowej uniemożliwiający swobodne wykrztuszenie się. Youtuber podkreślił, że objawy te nie wynikają ze zmęczenia mięśni czy bólu nóg, ponieważ fizycznie wciąż czuje się na siłach. Podejrzewa ewentualne zatrucie żelami energetycznymi lub powikłania po chorobie, z którą mierzył się tuż przed startem.
Mimo ewidentnego dyskomfortu i konsultowania symptomów z internetem, który sugeruje natychmiastową wizytę u specjalisty, Łatwogang zachowuje optymizm. Zapewnił fanów, że cel zostanie osiągnięty i nie ma opcji, aby wyprawa została przerwana. Na ekranie live-streamu widać, że licznik zbiórki charytatywnej na leczenie Maksia, która towarzyszy całemu wydarzeniu, przekroczył już próg 3,6 miliona złotych, ale na tę chwilę licznik przekroczył już 6 milionów złotych.
Ciekawostka. Internet od razu zareagował. Oto wyszikiwania w internecie
