Łatwogang - jeden z najpopularniejszych polskich influencerów internetowych - opublikował pilne ostrzeżenie dla swoich obserwatorów. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, w którym twórca alarmuje, że w sieci roi się od stron i inicjatyw bezprawnie wykorzystujących jego wizerunek.
"Uwaga oszuści"
Ostrzeżenie pojawiło się na profilach Łatwoganga w piątkowy wieczór i szybko przyciągnęło uwagę internautów. Influencer poinformował obserwujących o niepokojąco dużej liczbie oszustów podszywających się pod jego działalność. W komunikacie napisał wprost: - Uwaga oszuści! Nie posiadam żadnego sklepu z odzieżą i wszystkie tego typu strony to złodzieje, uważajcie na siebie.
Fałszywe sklepy z ciuchami
Łatwogang wyjaśnił, że nie prowadzi żadnego oficjalnego sklepu internetowego z odzieżą ani gadżetami sygnowanymi swoją marką. Wszelkie tego rodzaju strony, które oferują ubrania lub inne produkty z jego logiem czy wizerunkiem, są zwykłym przekrętem. Twórca zaapelował do fanów o szczególną ostrożność - zwłaszcza że sklepy tego typu potrafią wyglądać przekonująco i łatwo dać się nabrać.

Nie tylko odzież - ostrzegał też przed innymi projektami
To nie pierwsza tego typu sytuacja w otoczeniu Łatwoganga. Influencer zwracał już wcześniej uwagę na pojawiające się w internecie strony i inicjatywy, które wykorzystują jego wizerunek oraz wizerunek rapera Bedoesa do nieautoryzowanych działań - próbując zarabiać na ich rozpoznawalności. Skala problemu najwyraźniej wymusiła kolejne, bardziej bezpośrednie ostrzeżenie.
Znany z wielkich zbiórek
Łatwogang to jeden z najbardziej aktywnych polskich twórców internetowych - znany m.in. z organizacji rekordowych zbiórek charytatywnych. Niedawno zakończyła się prowadzona przez niego akcja na rzecz 8-letniego Maksa, w ramach której udało się zebrać 12 milionów złotych na leczenie chłopca. Jego duża rozpoznawalność sprawia, że stał się atrakcyjnym celem dla oszustów żerujących na zaufaniu fanów.