Robert Lewandowski poleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie ma przeprowadzić bezpośrednie rozmowy z przedstawicielami Chicago Fire. Polakowi towarzyszy jego agent Pini Zahavi, a wizyta może być decydującym etapem negocjacji dotyczących kontraktu. Jeszcze przed przyjazdem napastnika przy trasie prowadzącej z lotniska O’Hare pojawił się ogromny billboard w barwach klubu z napisem: „Enjoy your visit, Robert Lewandowski”, czyli „Miłego pobytu, Robercie Lewandowski”.

Chicago Fire od miesięcy stara się przekonać kapitana reprezentacji Polski do gry w MLS. Trener zespołu Gregg Berhalter publicznie potwierdził, że chciałby sprowadzić Lewandowskiego, podkreślając również znaczenie licznej społeczności polonijnej w Chicago.
Billboard by Chicago's O'Hare International Airport: "Enjoy your visit, Robert Lewandowski"
— Scouting Polska (@ScoutingPolska) June 12, 2026
The Fire & their sponsors are pulling all the tricks to show Lewandowski how much they want him.
[📸 @Pxxdwskiii] pic.twitter.com/MM6gDrkbFl
Według medialnych doniesień klub oferuje napastnikowi umowę na dwa lub trzy lata, a jego roczne wynagrodzenie wraz z premiami mogłoby sięgać nawet 20 milionów euro.
Kontrakt Lewandowskiego z FC Barceloną wygasa 30 czerwca, dlatego 37-latek może zmienić klub bez konieczności płacenia kwoty odstępnego. Polakiem interesują się także zespoły z Arabii Saudyjskiej i Włoch, jednak podróż do Chicago pokazuje, że propozycja z MLS jest rozpatrywana bardzo poważnie. Na razie żadna umowa nie została podpisana, ale Amerykanie zrobili wiele, aby już od pierwszych chwil pokazać Lewandowskiemu, jak bardzo zależy im na jego transferze.